Radomiak Radom zmaga się z coraz większym kryzysem. Drużyna nie tylko zawodzi na boisku, ale ma też poważne problemy organizacyjne. W środę klub został ukarany przez FIFA kolejnym zakazem transferowym.
Słabe wyniki i spadek formy
„Zieloni” są obecnie w dolnych rejonach tabeli Ekstraklasy i ich sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca. W rundzie wiosennej zespół odniósł zaledwie jedno zwycięstwo, co wyraźnie odbija się na pozycji w lidze i nastrojach wokół drużyny.
Problemy sportowe zbiegły się z osłabieniem kadry. Klub opuścili niedawno ważni zawodnicy – Capita przeniósł się do Sporting Kansas City, a trener Gonçalo Feio rozstał się z zespołem w atmosferze konfliktu.
Kolejna kara od FIFA
Najświeższy cios przyszedł ze strony FIFA, która ponownie nałożyła na Radomiaka zakaz rejestrowania nowych zawodników. To już kolejna taka sankcja w tym sezonie.
W poprzednich przypadkach powodem były zaległości finansowe wobec innych klubów i piłkarzy. Choć szczegóły obecnej decyzji nie zostały ujawnione, wiele wskazuje na to, że przyczyna jest podobna.
Radomiak dostał wczoraj kolejny ban transferowy od FIFA, drugi raz w tym roku. Czwarty raz licząc ostatni rok kalendarzowy.
Ale to nie przeszkadza @FredyFurst dawać im licencję bez kar i zakazu rejestracji zawodników.Wypierdolcie ten swój podręcznik licencyjny do śmieci 🤙 https://t.co/v6Y3cjvlbw pic.twitter.com/4YzMcLwfga
— Sławomir Łapiński (@SlavkoSlawek) April 8, 2026
Cisza ze strony klubu
Władze Radomiaka na razie nie odniosły się do decyzji FIFA. Brak komunikatu tylko potęguje niepokój kibiców, którzy już teraz obawiają się o przyszłość zespołu.
Jedno jest pewne – jeśli sytuacja nie zostanie szybko opanowana, problemy organizacyjne mogą przełożyć się na jeszcze większe kłopoty sportowe. A widmo walki o utrzymanie w Ekstraklasie staje się w Radomiu coraz bardziej realne.
W najbliższą sobotę drużyna Bruno Baltazara zmierzy się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. W przypadku porażki w Radomiu może się zacząć robić bardzo nerwowo.
