Sytuacja kadrowa Lecha Poznań trochę się unormowała, ale wciąż są tam kłopoty zdrowotne. Jak poinformował sam klub, do końca sezonu z gry wypadł piłkarz, którym jeszcze półtora roku temu wszyscy się zachwycali. Dopiero niedawno wrócił po długiej kontuzji.

Kolejna kontuzja i koniec sezonu

Alex Douglas może mówić o naprawdę sporym pechu w tym sezonie. Na początku listopada zagrał 90 minut w meczu z Motorem Lublin, ale w samej końcówce tego starcia nabawił się on kontuzji stawu skokowego. Mimo zapewnień, że uraz nie wykluczy go na długo, Alex na murawę powrócił dopiero w lutym. Dokładnie mowa o rywalizacji Lecha Poznań w ramach Ligi Konferencji, w meczu przeciwko fińskiemu KuPS.

Wówczas szwedzki obrońca pojawił się na 21 minut i wydawało się, że powoli będzie odzyskiwał dyspozycję. Jak się jednak okazało, to był jego ostatni moment na boisku w tym sezonie. Lech Poznań wydał oficjalny komunikat, w którym wyjaśnił, dlaczego Douglasa nie zobaczymy już w tej kampanii.

Na wtorkowych zajęciach po jednym ze starć na murawę upadł Douglas, który nie był w stanie kontynuować treningu. Diagnoza wykazała złamanie trzech żeber u 24-latka, w związku z czym czeka go dłuższa przerwa w grze. Powrót do pełnej sprawności stopera, który w trwającym sezonie zagrał w piętnastu spotkaniach, szacowany jest na koniec czerwca.

Alex Douglas jeszcze w sezonie 2024/25 robił prawdziwą furorę po transferze do Lecha. Zachowywał czyste konta, grał jak profesor i był stoperem numer jeden w hierarchii. Dzięki temu zadebiutował w kadrze Szwecji. Później dopadł go uraz, a wiosną nie wyglądał już tak dobrze. Zdarzyło się mu też z konieczności grać na prawej obronie (np. fatalny występ przeciwko Genk - 1:5). W pamięci wiosną zapisał się chociażby czerwoną kartką przeciwko Lechii w 15 minut na boisku.

W obecnym sezonie nie ma wielkiego wpływu na wyniki Ekstraklasy, bo zagrał w niej tylko siedem razy. Obecnie spadł w hierarchii stoperów za plecy Wojciecha Mońki, Mateusza Skrzypczaka i Antonio Milicia.

Niejedyny problem?

W tym samym komunikacie Lech Poznań, który aktualnie znajduje się na 3. miejscu w tabeli Ekstraklasy, poinformował o kolejnej poważnej kontuzji. Kamil Jakóbczyk, wychowanek klubu, przeszedł operację stawu skokowego i będzie przechodził rehabilitację. Niels Frederiksen ma sporą zagwozdkę, ponieważ stan zdrowotny jego składu może martwić.

Ciągle nie wiadomo, kiedy do pełni sił wróci Radosław Murawski. Do treningów wracają dopiero Antonio Milić oraz Filip Jagiełło. Lecha czeka trudna przeprawa w ramach 1/8 finału Ligi Konferencji. "Kolejorz" podejmie Szachtara Donieck i powalczy o ćwierćfinał europejskich rozgrywek.