Karol Świderski ma za sobą solidną pierwszą część sezonu w barwach Panathinaikosu, jednak coraz więcej wskazuje na to, że wiosną może występować już w innym klubie. Reprezentant Polski znalazł się bowiem na radarze zespołu, który nie ukrywa wysokich ambicji i myśli o głośnym ruchu transferowym. Możemy się chyba przyzwyczajać, że mnóstwo plotek będzie dotyczyło tego właśnie zespołu.
Potencjalny hit transferowy?
Jak informuje portal "Lodzkisport.pl", Widzew Łódź rozważa sprowadzenie Karola Świderskiego. Gdyby transfer doszedł do skutku, byłby to jeden z najciekawszych ruchów tej zimy w Ekstraklasie. Dla 28-letniego napastnika oznaczałoby to powrót do Polski po siedmiu latach gry za granicą. Byłaby to istna bomba transferowa, bo to przecież nie piłkarz odcinający kupiony, tylko cały czas regularnie powoływany do kadry. Ma zresztą także realny wpływ na wyniki reprezentacji Polski. W eliminacjach do mundialu popisał się dubletem przeciwko Malcie, a wygraliśmy to spotkanie 2:0. Regularnie w nich grał.
🔴⚪️🔴 | Czy @RTS_Widzew_Lodz postara się sprowadzić polskiego napastnika❓⤵️https://t.co/LFNA9FDSMH
— Łódzki Sport (@lodzkisport) December 27, 2025
Świderski może pochwalić się ciekawym CV – występował m.in. w PAOK-u, Charlotte FC, Hellasie Verona oraz Jagiellonii Białystok. W Ekstraklasie rozegrał dotąd 113 spotkań, w których zdobył 20 bramek i zanotował dziewięć asyst. 47 spotkań i 13 trafień w kadrze to też bardzo solidny i może nawet bardziej imponujący dorobek. "Świder" od kilku lat pełni rolę drugiego napastnika. Jest w hierarchii tuż za Lewandowskim.
- Sprawdź wyniki na żywo
Widzew nie zwalnia tempa
Łódzki klub już tej zimy pokazał, że zamierza grać va banque. Do zespołu trenera Igor Jovićevicia dołączyli: Osman Bukari (rekordowy transfer Ekstraklasy za pięć milionów euro z Austin FC), Christopher Cheng pozyskany z Sandefjord, a także Lukas Lerager, który trafił do Widzewa po wygaśnięciu kontraktu z FC Kopenhaga.
Media łączą Widzew również z kolejnymi głośnymi nazwiskami, takimi jak Afimico Pululu, Kamil Grosicki czy Bartłomiej Drągowski. Plany są ambitne, choć sytuacja ligowa wciąż daleka od ideału. Po rundzie jesiennej Widzew zajmuje 15. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Strata do czwartego Rakowa Częstochowa wynosi jednak zaledwie dziewięć punktów, co pozostawia realne nadzieje na skuteczny pościg wiosną.
Jeśli do Łodzi faktycznie trafi Karol Świderski, może to być sygnał, że Widzew myśli nie tylko o utrzymaniu, ale o czymś znacznie więcej.
