Jhon Duran do niedawna był jednym z lepiej zapowiadających się napastników Premier League. Teraz trafił do Rosji, a w swoim nieoficjalnym debiucie ujrzał żółtą kartkę za... powalenie rywala na ziemię. Zdecydowanie napastnik pomylił dyscypliny.
Piąta minuta i obalenie
Nie tak dawno w mediach było dość głośno o Jhonie Duranie, który niespodziewanie przeniósł się z Turcji do Zenitu Sankt Petersburg. W Premier League uchodził za niesamowicie dobrze zapowiadającego się napastnika, lecz jego kariera nie poszła w zbyt dobrym kierunku. Niemniej dołączył do nowego zespołu i rozpoczął przygotowania do powrotu na ligowe boiska. W ostatnim meczu kontrolnym Zenit mierzył się z Krasnodarem i Duran znalazł się w pierwszym składzie.
Już w 5. minucie spotkania jego nazwisko trafiło do protokołu meczowym. Jednak nie mówimy tutaj o żadnym golu, a o indywidualnej karze. Jhon Duran otrzymał długie podanie i walczył z rywalem o pozycję. Wydawało się, że to twarda męska walka, ale chwilę później Duran dosłownie rzucił rywalem o murawę. Powalił go w zapaśniczym stylu, a sędzia ukarał go żółtą kartką. Trudno powiedzieć, czy w ligowym pojedynku również tak łagodnie zostałoby to ocenione.
Just 5 minutes into his debut for Zenit, Jhon Duran did this 😭😭😭😭 pic.twitter.com/4I2lneLXPN
— george (@StokeyyG2) February 17, 2026
Zniszczona kariera?
Jhon Duran jeszcze nieco ponad rok temu występował w barwach Aston Villi, która aktualnie znajduje się w czubie tabeli Premier League. Jednak niedługo później został sprzedany do Arabii Saudyjskiej za wielkie pieniądze. Podpisał bardzo długi, ponad pięcioletni kontrakt, lecz w Al-Nassr zagrał zaledwie pół roku. W lipcu 2025 roku został wypożyczony do tureckiego Fenerbahce, lecz tam także zbyt długo nie zabawił. Co prawda w 21 występach zanotował 5 goli i 3 asysty, lecz to na pewno nie był udany pobyt.
Aktualnie przebywa w Rosji, gdzie jak widzieliśmy już zaczyna się ciekawie. Co najważniejsze, w tym przypadku nie jest mowa o zawodniku bliskim emerytury, a o... 22-latku. Na ten moment jego kariera to bardzo mocny zjazd i trudno przewidzieć, czy jeszcze będzie w stanie zaistnieć na dobre w europejskim futbolu.
