Sobota w Bundeslidze obfitowała w sześć spotkań. Z perspektywy polskich kibiców najwięcej emocji wzbudzało starcie FC Koln z Borussią Dortmund. W tym meczu z dobrej strony zaprezentował się Jakub Kamiński, który zdobył bramkę dla drużyny prowadzonej przez Lukasa Kwasnioka.

Jakub Kamiński z kolejnym golem

Było to ważne spotkanie dla obu zespołów. Borussia Dortmund walczy o utrzymanie drugiego miejsca w tabeli i musi oglądać się za siebie, ponieważ bardzo blisko znajduje się rewelacyjne w tym sezonie Hoffenheim. Z kolei FC Koln wciąż nie może być pewne utrzymania w niemieckiej elicie. Porażka 1:2 z BVB nie poprawiła sytuacji drużyny trenera Lukasa Kwasnioka. Po niej drużyna zajmuje 13. miejsce w tabeli Bundesligi mając tylko dwupunktową przewagę nad strefą spadkową.

Bramki dla gości zdobyli tego dnia Serhou Guirassy oraz Maximilian Beier. Honorowe trafienie dla gospodarzy w końcówce spotkania zaliczył Jakub Kamiński. Polak znalazł się w polu karnym i oddał strzał na bramkę, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki Gregora Kobela.

Był to jednak jedynie gol na otarcie łez dla Koln, które przez całą drugą połowę musiało radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce jeszcze przed przerwą dla Jahmai Simpson-Puseya.

Kamiński w tym sezonie prezentuje się całkiem solidnie. Skrzydłowy jest wypożyczony z Wolfsburga do FC Koln, ale wielokrotnie miał duży wpływ na wyniki zespołu. W obecnych rozgrywkach spędził na boisku ponad 2000 minut, co przełożyło się na 27 występów, sześć bramek oraz dwie asysty.

Gol zdobyty przeciwko Borussii Dortmund może być także ważnym sygnałem dla selekcjonera reprezentacji Polski Jana Urbana. Już wkrótce zostaną ogłoszone powołania na marcowe mecze barażowe do mistrzostw świata. Polska 26 marca zmierzy się w nich z Albanią, a Jakub Kamiński wydaje się jednym z kandydatów do gry w tym spotkaniu.