Jagiellonia Białystok za moment zakończy bardzo trudny sportowy rok, szczególnie w kontekście zmian w składzie na przełomie sezonów. Według najnowszych informacji klub czeka jednak już teraz kilka pożegnań. Mowa o nieudanych letnich nabytkach, a w tle także mówi się o gwiazdach zespołu.

Jagiellonia pożegna trzech piłkarzy?

Lato było bardzo intensywne w wykonaniu Jagiellonii i całego sztabu, który musiał pozyskać szereg nowych zawodników. Wiele nazwisk budziło pytania, ale aktualny sezon jest naprawdę udany w wykonaniu podopiecznych Adriana Siemieńca. Właśnie zapewnili sobie udział w fazie 1/16 finału Ligi Konferencji, gdzie zmierzą się z Rijeką lub Fiorentiną. W Ekstraklasie są cały czas na podium z minimalną stratą do lidera i meczem zaległym w zanadrzu.

Łukasz Olkowicz z "Przeglądu Sportowego Onet" przekazał ważną informację w kontekście zimowych zmian kadrowych. Z zespołem pożegna się Louka Prip, który nie sprawdził się na przestrzeni tej rundy. Przyszedł on z tureckiego Konyasporu. Został pozyskany bez odstępnego. To jednak nie jedyny piłkarz, który nie znalazł się w planach na kolejne miesiące. Media są zgodne, że AZ Jackson, a także Youssuf Sylla zostaną wypożyczeni. W kontekście pierwszego zawodnika pojawiają się takie kluby jak Arka Gdynia czy Wieczysta Kraków. Amerykanin miał być konkurentem Jesusa Imaza, a totalnie zawodzi.

Gwiazdy również mogą odejść

Pozostaje jeszcze sprzedaż Afimico Pululu. Szczególnie po ostatnim meczu Jagiellonii w ramach Ligi Konferencji. Wówczas napastnik za swoje przewinienie obejrzał czerwoną kartkę, choć co do zasadności takiej decyzji można mieć wątpliwości. Jednak jeśli chodzi o jego przyszłość, to z przekazu medialnego wynika, że bliżej mu do odejścia, niż pozostania w Białymstoku.

Jego umowa kończy się w czerwcu, więc jeśli "Jaga" chce zarobić, to musi sprzedać go w zimie, bo w innym wypadku odejdzie za darmo. Dyrektor sportowy - Łukasz Masłowski - podkreśla, że wszystkie ruchy będą zaplanowane i przyszłościowe.

Do dobrego na pewno łatwo się przyzwyczaić i nie chciałbym, żeby to spowszedniało. To jest naprawdę coś wyjątkowego i wiele klubów marzy o tym miejscu, w którym obecnie jest Jagiellonia. Jedno to jest dojście do tego poziomu, a drugie to utrzymanie się na nim i wydaje mi się, że to drugie jest jednak trudniejsze.