Jack Grealish w ostatnich miesiącach zaczął przypominać piłkarza z najlepszych lat. Wypożyczenie do Evertonu pozwoliło mu regularnie grać i stopniowo odbudowywać formę. Niestety, dobra passa Anglika została brutalnie przerwana przez poważną kontuzję.
Jack Grealish kontuzjowany
30-letni pomocnik doznał złamania przeciążeniowego stopy. Uraz wykluczy go z gry na około trzy miesiące, co oznacza, że do rywalizacji może wrócić dopiero pod koniec sezonu – o ile nie pojawią się dodatkowe komplikacje.
🚨⚠️ Understand Jack Grealish will be out for 3 months with stress fracture in his foot.
12 weeks out for Everton star as tests made today confirm long break and major blow for #EFC. pic.twitter.com/NGKHgnFYp8
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) January 21, 2026
To bardzo zła wiadomość zarówno dla samego zawodnika, jak i dla Evertonu. Grealish trafił do zespołu z Liverpoolu latem na zasadzie wypożyczenia z Manchesteru City, mając odbudować swoją pozycję po kilku słabszych sezonach. Początek jego pobytu na Goodison Park był jednak obiecujący. Od razu Grealish zaczął mieć bezpośredni wpływ na wyniki Evertonu. Cztery asysty pozwoliły mu zdobyć nagrodę najlepszego piłkarza sierpnia w Premier League. Było to pierwsze tego typu wyróżnienie dla pomocnika.
Ogólnie w 22 spotkaniach w barwach „The Toffees” strzelił dwa gole oraz zanotował sześć asyst, będąc ważnym elementem ofensywy zespołu. Dzięki głównie dobrej grze Grealisha Everton zajmuje 10. miejsce w tabeli Premier League. W umowie pomiędzy Manchesterem City a Evertonem nie zawarto opcji wykupu. Dobra forma Grealisha sprawiała jednak, że coraz częściej spekulowano o możliwych rozmowach w sprawie transferu definitywnego. Obecna kontuzja skutecznie oddala ten scenariusz.
- Zobacz wyniki live
Uraz może mieć również konsekwencje reprezentacyjne. Grealish prawdopodobnie wypadnie z kręgu zainteresowań Thomasa Tuchela w kontekście powołań do kadry Anglii na tegoroczne mistrzostwa świata. Wychowanek Aston Villi po raz ostatni zagrał w drużynie narodowej w październiku 2024 roku, w meczu Ligi Narodów przeciwko Finlandii, w którym zdobył bramkę. Od tamtej pory był jednak regularnie pomijany przy kolejnych powołaniach. To głównie z uwagi na kiepską formę w Manchesterze City.
