Igor Tudor miał być człowiekiem, który uratuje sezon Tottenhamu po nieudanym okresie pracy Thomasa Franka. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Krótka kadencja Chorwata nie tylko nie poprawiła sytuacji zespołu, ale wręcz ją pogorszyła. W efekcie władze klubu zdecydowały się zakończyć współpracę już po niespełna półtora miesiąca.

Igor Tudor odchodzi

W niedzielne popołudnie Tottenham wydał oficjalny komunikat, w którym potwierdził rozstanie z trenerem.

Możemy potwierdzić, że za obopólną zgodą trener Igor Tudor opuści klub ze skutkiem natychmiastowym – czytamy w oświadczeniu Spurs.

Chorwat nie sprostał zadaniu, jakie przed nim postawiono. Miał wnieść nową energię i ustabilizować wyniki zespołu, tymczasem pod jego wodzą „Koguty” prezentowały się jeszcze gorzej niż wcześniej.

Wyniki Tottenhamu w ostatnich tygodniach były kolokwialnie rzecz ujmując beznadziejne. W siedmiu meczach zespół odniósł tylko jedno zwycięstwo – w rewanżowym starciu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Atlético Madryt. Wygrana ta nie miała jednak większego znaczenia, ponieważ w dwumeczu lepsi okazali się „Los Colchoneros”, triumfując 7:5.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w Premier League. W pięciu ostatnich spotkaniach ligowych Tottenham zdobył zaledwie jeden punkt – po zaskakującym remisie z Liverpoolem. Poza tym drużyna poniosła same porażki, przegrywając kolejno z Arsenalem, Fulham, Crystal Palace oraz Nottingham Forest.

To właśnie ostatnia przegrana okazała się szczególnie bolesna. Nottingham dzięki zwycięstwu wyprzedziło Tottenham w tabeli Premier League, a londyńczycy znaleźli się w bardzo niebezpiecznym położeniu – mając zaledwie punkt nad strefą spadkową.

Nowy trener, który przejmie zespół, stanie przed niezwykle trudnym zadaniem. Choć spadek takiego klubu wydaje się scenariuszem nieprawdopodobnym, tak niestety nie widać zbyt wielu argumentów abyśmy nie oglądali Spurs od nowego sezonu na poziomie Championship.