Hiszpański dziennik "AS" poświęcił jeden z artykułów Wojciechowi Szczęsnemu. O Polaku ponownie zrobiło się głośno po tym, jak pojawił się na boisku w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Newcastle United. W środowisku ma uchodzić za mentora, ale i nie tylko.

Zachwyty nad Polakiem

Tak naprawdę o Wojciechu Szczęsnym nie było zbyt wielu informacji w ostatnim czasie. Doświadczony bramkarz skupiał się na swoich zadaniach, w tym byciu wsparciem dla młodych zawodników, a przede wszystkim dla Joana Garcii. Spotkania przesiadywał na ławce, ale w ostatnim meczu Ligi Mistrzów musiał w końcówce pojawić się na murawie. To ze względu na uraz, jakiego doznał wspomniany pierwszy bramkarz FC Barcelony.

Krótki, ale bardzo treściwy występ przypomniał fanom "Blaugrany" o postaci Wojciecha, który już i tak zapisał się na kartach historii. Zresztą idealnie potwierdzały to obrazki, kiedy Szczęsny wchodził na murawę. Dziennikarz Juana Jimenez wyraził się o Polaku w bardzo pochlebny sposób, podkreślając jego ważną rolę w zespole.

Jego wartość w szatni wykracza poza samą sferę piłkarską. Poza pewnymi wadami, jego człowieczeństwo uczyniło go mentorem dla najmłodszych i łącznikiem dla weteranów, takich jak Lewandowski, kiedy ma złą passę. Jego związek z trybunami również jest szczególny.

W pierwszym składzie na Rayo?

Liderująca w tabeli La Liga FC Barcelona zmierzy się w lidze z Rayo Vallecano. Po spotkaniu z Newcastle United sporo dywagowano o stanie zdrowia Joana Garcii, ile potrwa jego wymuszona przerwa. Wstępne informacje zakładały nawet 2-3 tygodnie, lecz sam klub zdementował takie doniesienia. Ostatecznie Hiszpan nie doznał żadnego poważnego urazu. Jednak według mediów, Hansi Flick nie będzie chciał ryzykować i właśnie na Rayo w pierwszym składzie może pojawić się Wojciech Szczęsny.

Gdyby to się potwierdziło, będzie to pierwszy występ Polaka w pierwszym składzie Barcy od listopada ubiegłego roku. W całej swojej przygodzie w FC Barcelonie Szczęsny zgromadził już 40 występów i zanotował w tym czasie 15 czystych kont.