Union Berlin zdecydował się na zmianę trenera w kluczowym momencie sezonu. Nową szkoleniowczynią zespołu została Marie-Louise Eta, która tym samym przejdzie do historii jako pierwsza kobieta prowadząca drużynę w męskiej Bundesliga.
Kryzys zmusił do działania
Berlińczycy są w wyraźnym dołku formy. W rundzie wiosennej wygrali zaledwie dwa z 14 meczów ligowych, a w ostatniej kolejce przegrali 1:3 z . Choć obecnie zajmują 11. miejsce w tabeli, ich przewaga nad strefą barażową wynosi tylko pięć punktów. Sytuacja robi się coraz bardziej nerwowa.
🚨 Historical decision by Union Berlin as German club appoint Marie-Louise Eta as their head coach until June.
Union lost at Heidenheim, sacked the head coach Steffen Baumgart and put Marie-Louise Eta in charge until the end of the season.
Ets becomes the first female head… pic.twitter.com/Gd8znvXIEx
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) April 12, 2026
Władze klubu uznały, że konieczna jest natychmiastowa reakcja. Z posadą pożegnał się Steffen Baumgart, a jego miejsce zajęła Eta. Poinformował o tym w niedzielny poranek m.in. Fabrizio Romano.
Kim jest nowa trenerka?
34-latka do tej pory prowadziła drużynę U-19 Unionu. W przeszłości była także asystentką pierwszego zespołu, współpracując m.in. z Nenad Bjelica. Klub dobrze zna jej warsztat i liczy, że świeże spojrzenie pomoże drużynie wyjść z kryzysu.
– Cieszę się, że klub powierzył mi to wymagające zadanie. Wierzę, że wspólnie zdobędziemy potrzebne punkty – podkreśliła Eta.
Trudny debiut przed trenerką
Pierwszy mecz pod wodzą nowej trenerki Union rozegra 18 kwietnia. Rywalem będzie VfL Wolfsburg, który również znajduje się w dolnych rejonach tabeli Bundesligi.
Dla Berlińczyków będzie to spotkanie o ogromnym znaczeniu w kontekście utrzymania. Jednocześnie oczy całej piłkarskiej Europy zwrócone będą na Etę, która już teraz zapisała się w historii Bundesligi. Być może jej historia będzie przełomem i wytyczeniem ścieżki dla wielu innych kobiet, które będą chciały pracować jako trenerki w męskich zespołach.
