Transfer Antoine’a Semenyo wewnątrz Premier League nabiera realnych kształtów. Wszystko wskazuje na to, że Manchester City jest na najlepszej drodze do sfinalizowania rozmów z Bournemouth, a przenosiny reprezentanta Ghany są już tylko kwestią czasu. Semenyo reprezentuje barwy Bournemouth od 2023 roku. W tym czasie rozegrał 106 spotkań, w których zdobył 30 bramek i dołożył 13 asyst, stając się jedną z najważniejszych postaci zespołu.

Semenyo jednym z objawień sezonu

Obecny sezon ligowy to prawdziwy przełom w karierze 25-letniego napastnika. W 16 występach ligowych Semenyo zdobył osiem bramek i zanotował trzy asysty, stając się jednym z kluczowych zawodników zespołu z południa Anglii. Szczególnie początek w jego wykonaniu był imponujący. Zdobywał bramkę za bramkę i dopiero ostatnio nieco się zaciął. Bournemouth ma bardzo podobną formę, bo mimo udanego początku sezonu, zajmuje obecnie 14. pozycję w tabeli Premier League. Dobra gra Ghańczyka nie przeszła bez echa wśród angielskich gigantów.

Guardiola uprzedzi Amorima?

Zainteresowanie wykazały największe kluby ligi, w tym Manchester City i Manchester United. Jak informuje Fabrizio Romano, to właśnie mistrz Anglii z ostatnich lat jest obecnie najbliżej porozumienia. Władze City są przekonane, że Semenyo idealnie wpisze się w filozofię zespołu i zwiększy rywalizację w ofensywie. Kwota transferu ma oscylować w granicach 65 milionów euro, co – biorąc pod uwagę wiek i statystyki piłkarza – uchodzi za atrakcyjną inwestycję.

Według medialnych doniesień w negocjacje włączył się Pep Guardiola, który miał osobiście wyrazić zainteresowanie współpracą z zawodnikiem Bournemouth. Sam Semenyo również zaczął zbierać informacje na temat potencjalnej pracy z hiszpańskim szkoleniowcem, co tylko przyspieszyło rozwój wydarzeń.

Transfer możliwy na początku 2026 roku

Jeśli obecne ustalenia zostaną potwierdzone, oficjalne ogłoszenie transferu może nastąpić na początku 2026 roku. Na Etihad Stadium Semenyo miałby rywalizować o miejsce w składzie m.in. z Savinho oraz Jérémym Doku. Nie można wykluczyć, że jeden z obecnych skrzydłowych City opuści klub. Prędzej ten drugi, którego liczby nie zachwycają i już latem chrapkę miał na niego Tottenham.