Gareth Bale od kilku lat pozostaje na piłkarskiej emeryturze, ale wciąż chętnie zabiera głos w mediach na temat futbolu. Tym razem były reprezentant Walii wrócił wspomnieniami do czasów gry w Realu Madryt i w dość szczery sposób ocenił pracę jednego ze swoich dawnych trenerów.

Gareth Bale o pracy Zinedine’a Zidane’a

Walijczyk wystąpił w podcaście „Stick to Football”, gdzie rozmawiał z Ianem Wrightem, Garym Neville’em i Paulem Scholesem. W trakcie rozmowy odniósł się do swojej współpracy z Zinedinem Zidane’em w Realu Madryt. Według Bale’a francuski szkoleniowiec nie był trenerem skupiającym się szczególnie na rozbudowanej taktyce.

Zidane grał we Włoszech i rozumiał wagę defensywy, ale jako trener nie robił zbyt wiele. Wiedział, że przed meczami z Barceloną czy Bayernem trzeba poświęcić trochę czasu na taktykę. To było piętnaście minut pracy nad grą w obronie zamiast w ataku i to wszystko. Poza tym robiliśmy minimum: normalny trening, gra pozycyjna, małe gry i strzały – powiedział Bale.

Słowa Walijczyka wywołały spore zainteresowanie, bo to za kadencji Zidane’a Real Madryt przeżywał jeden z najlepszych okresów w swojej historii, dominując przede wszystkim w Lidze Mistrzów gdzie wygrywał ją trzy razy z rzędu. Dziś wyniki Realu są znacząco inne. Dobitnie to też pokazuje tabela La Liga,gdzie po porażkach z Osasuną i Getafe podopieczni trenera Alvaro Arbeloi tracą cztery punkty do Barcelony. Kibice wielokrotnie wracają do czasów gdy słynne trio "BBC" z Bale'm w składzie było jednym z najlepszych na świecie, i dzięki któremu Real był uważany za najlepszych klub w historii.

Bale porównał również Zidane’a do Carlo Ancelottiego, z którym także pracował w Madrycie. W jego opinii Włoch wyróżniał się przede wszystkim znakomitym podejściem do zawodników.

Carlo miał najlepsze umiejętności interpersonalne. Jeśli nie grałeś, to sprawiał, że czułeś się jak jego najlepszy przyjaciel. Miał niesamowitą zdolność do utrzymywania wszystkich razem i w dobrym nastroju – przyznał były skrzydłowy.

W ostatnim czasie często zwraca się uwagę na różnice w dalszych losach obu szkoleniowców. Co też by miało dowodzić o jakości pracy. Zinedine Zidane od momentu odejścia z Realu Madryt wciąż nie podjął nowej pracy, choć spekuluje się, że po mundialu w 2026 roku może objąć reprezentację Francji po Didierze Deschampsie. Z kolei Carlo Ancelotti po zakończeniu pracy w ubiegłym roku w Madrycie szybko wrócił do trenowania i jesienią został selekcjonerem reprezentacji Brazylii, z którą ma wystąpić na mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku.