Gareth Bale od kilku lat pozostaje na piłkarskiej emeryturze, ale wciąż chętnie zabiera głos w mediach na temat futbolu. Tym razem były reprezentant Walii wrócił wspomnieniami do czasów gry w Realu Madryt i w dość szczery sposób ocenił pracę jednego ze swoich dawnych trenerów.
Gareth Bale o pracy Zinedine’a Zidane’a
Walijczyk wystąpił w podcaście „Stick to Football”, gdzie rozmawiał z Ianem Wrightem, Garym Neville’em i Paulem Scholesem. W trakcie rozmowy odniósł się do swojej współpracy z Zinedinem Zidane’em w Realu Madryt. Według Bale’a francuski szkoleniowiec nie był trenerem skupiającym się szczególnie na rozbudowanej taktyce.
– Zidane grał we Włoszech i rozumiał wagę defensywy, ale jako trener nie robił zbyt wiele. Wiedział, że przed meczami z Barceloną czy Bayernem trzeba poświęcić trochę czasu na taktykę. To było piętnaście minut pracy nad grą w obronie zamiast w ataku i to wszystko. Poza tym robiliśmy minimum: normalny trening, gra pozycyjna, małe gry i strzały – powiedział Bale.
🗣️ Gareth Bale: “Zidane? He didn’t do that much in tactics: we would do minimal - training, possesion game, shooting and you go.
15 minutes of tactics in defensive shape.
But he got the respect from what he was as a player.
He would join in during training, he even dropped me… pic.twitter.com/KsIhjVFU19
— Madrid Xtra (@MadridXtra) March 5, 2026
Słowa Walijczyka wywołały spore zainteresowanie, bo to za kadencji Zidane’a Real Madryt przeżywał jeden z najlepszych okresów w swojej historii, dominując przede wszystkim w Lidze Mistrzów gdzie wygrywał ją trzy razy z rzędu. Dziś wyniki Realu są znacząco inne. Dobitnie to też pokazuje tabela La Liga,gdzie po porażkach z Osasuną i Getafe podopieczni trenera Alvaro Arbeloi tracą cztery punkty do Barcelony. Kibice wielokrotnie wracają do czasów gdy słynne trio "BBC" z Bale'm w składzie było jednym z najlepszych na świecie, i dzięki któremu Real był uważany za najlepszych klub w historii.
Bale porównał również Zidane’a do Carlo Ancelottiego, z którym także pracował w Madrycie. W jego opinii Włoch wyróżniał się przede wszystkim znakomitym podejściem do zawodników.
– Carlo miał najlepsze umiejętności interpersonalne. Jeśli nie grałeś, to sprawiał, że czułeś się jak jego najlepszy przyjaciel. Miał niesamowitą zdolność do utrzymywania wszystkich razem i w dobrym nastroju – przyznał były skrzydłowy.
W ostatnim czasie często zwraca się uwagę na różnice w dalszych losach obu szkoleniowców. Co też by miało dowodzić o jakości pracy. Zinedine Zidane od momentu odejścia z Realu Madryt wciąż nie podjął nowej pracy, choć spekuluje się, że po mundialu w 2026 roku może objąć reprezentację Francji po Didierze Deschampsie. Z kolei Carlo Ancelotti po zakończeniu pracy w ubiegłym roku w Madrycie szybko wrócił do trenowania i jesienią został selekcjonerem reprezentacji Brazylii, z którą ma wystąpić na mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku.
