FC Barcelona przegrała w szalonym spotkaniu wyjazdowym z Realem Sociedad, natomiast nie milkną echa niektórych decyzji arbitra. Do wszystkiego po spotkaniu odniósł się zarówno kapitan - Frenkie de Jong, jak i szkoleniowiec Hansi Flick. Panowie nie byli zbytnio zadowoleni.
Frenkie de Jong nie gryzł się w język
Spotkanie od samego początku było bardzo interesujące. Wyniki Barcelony do momentu tego meczu były rewelacyjne, dlatego przyjechała do San Sebastian jako zdecydowany faworyt. Mimo iż zespół Hansiego Filcka napierał i tworzył sobie sytuacje, to nie był w stanie strzelić "legalnego" gola. Już w 7. minucie z bramki cieszył się choćby Fermin, lecz została ona anulowana przez wcześniejszy faul. Dużą kontrowersję wzbudził też spalony przy golu Lamine'a Yamala. Był on wręcz minimalny, trudny do dostrzeżenia, ale jednak wyłapany przez technologię.
🚨 𝗡𝗘𝗪: The official Lamine Yamal offside image released by VAR! pic.twitter.com/am5Vv4SrET
— The Touchline | 𝐓 (@TouchlineX) January 18, 2026
Po spotkaniu - lekko mówiąc - wrzało, szczególnie że Real Sociedad wygrał 2:1. Prowadzący to starcie Jesus Gil Manzano nie panował nad boiskowymi wydarzeniami, czuć było chaos i sporą frustrację zawodników obu stron. Choć w końcówce to zdecydowanie częściej gracze "Barcy" dyskutowali - Frenkie de Jong był zniesmaczony zachowaniem sędziego.
W doliczonym czasie, gdy Real Sociedad przy każdej okazji kradł czas, powiedziałem mu, że wznowienie gry zajmuje im minutę, a on dał mi żółtą kartkę. [...] Co chcę przekazać? Z sędzią nawet nie da się rozmawiać i tego nie rozumiem. Ponadto, jestem kapitanem i mogę rozmawiać, ale on patrzy na mnie z wyrazem twarzy, mówiącym, że jest kimś lepszym niż ja. To bardzo frustrujące.
Hansi Flick poparł zawodnika i... bił brawo?
Trenerzy zwykle starają się pomijać kontrowersje sędziowskie, lecz niemiecki szkoleniowiec nie zamierzał się gryźć w język. Na pomeczowej konferencji był zasypywany pytaniami o arbitra oraz o słowa swojego kapitana. Niemiec zgodził się z słowami Frenkiego, a także wyraźnie podkreślił swoje stanowisko w całej tej sytuacji.
Nie jestem zawiedziony sędzią, bo wiem, że tak już jest. Każdy to widział i ja nie chcę tracić zbytnio na niego mojej energii. Musimy skupić się na sobie, zagraliśmy dobrze i być może powinniśmy strzelić więcej goli z sytuacji, które stworzyliśmy, ale ostatecznie, jest jak jest. Wyjeżdżamy bez żadnych punktów i to jest rozczarowujące.
Hansi został jeszcze zapytany, czy to wszystko nie przypomina mu sytuacji, kiedy podobnego spalonego odgwizdano Robertowi Lewandowskiemu. Wówczas nawet w ujęciu komputerowym zrobiono mu gigantyczny rozmiar buta, co budziło powszechny śmiech. Totalnie zdenerwowany po porażce z RSSS był Flick. Choć FC Barcelona pozostaje na fotelu lidera w tabeli La Liga, to przewaga nad drugim Realem Madryt stopniała do zaledwie jednego punktu.
🇪🇸 Primeras palabras de Hansi Flick en español: "Muy bien, buen trabajo"
😳 Así reaccionó al enterarse de que el árbitro de VAR que anuló el gol de Lamine Yamal era el mismo que invalidó el de Lewandowski la temporada pasada pic.twitter.com/7YEKXbAfZh
— Mundo Deportivo (@mundodeportivo) January 19, 2026
