FC Barcelona w ostatniej kolejce La Liga pewnie pokonała Levante 3:0. Jednak kilka dni później z ośrodka treningowego doszły do kibiców fatalne informacje. Frenkie de Jong doznał kolejnego urazu i nie będzie dostępny dla trenera w najbliższym czasie.

Frenkie de Jong kontuzjowany

Ostatnie ligowe starcie FC Barcelony wyglądało tak, jak oczekiwałby tego Hansi Flick, a także fani zgromadzeni na Camp Nou. Jednak mimo pewnej wygranej i naprawdę dobrej postawy drużyny, niemiecki szkoleniowiec ma poważny powód do zmartwień. Według najnowszych informacji przekazywanych przez hiszpańskie media, kluczowa postać środka pola, Frenkie de Jong, doznał kontuzji.

Tomas Andreu ze "Sportu" wstępnie opublikował informacje, jakoby Frenkie musiał zejść w trakcie jednostki treningowej, lecz brakowało szczegółowych informacji, jaki to rodzaj urazu. Mimo tego dziennikarz określił, że wymagana pauza piłkarza może potrwać około 3-4 tygodni. Później otrzymaliśmy bardziej szczegółowe wieści. Javi Miguel z "AS" przekazał, że doszło do naderwania mięśnia dwugłowego uda. Hiszpańskie dzienniki zgodnie określiły, że piłkarz nie będzie dostępny przez miesiąc.

Kluczowe spotkania przed FC Barceloną

Dzięki ostatniemu zwycięstwu FC Barcelona ponownie zagościła na fotelu lidera tabeli La Liga. Stało się to również dzięki niespodziewanej porażce Realu Madryt z Osasuną. Kontuzja holenderskiego pomocnika to bardzo poważne zmartwienie Hansiego Flicka, patrząc na nadchodzące starcia. Za moment ligowy pojedynek z groźnym w tym sezonie Villarrealem, a kilka dni później rewanżowe spotkanie z Atletico Madryt w ramach Pucharu Króla.

Co jeszcze ważniejsze, jeśli scenariusz z przymusową miesięczną przerwą okaże się prawdziwy, to Frenkiego de Jonga zabraknie także w spotkaniach fazy 1/8 finału Ligi Mistrzów. FC Barcelona zmierzy się z Paris Saint-Germain lub Newcastle United. Mecz i rewanż odbędą się 10-11 i 17-18 marca. W aktualnym sezonie Frenkie de Jong jest podstawowym wyborem Flicka. Rozegrał już 31 spotkań, strzelając jedną bramkę. Niemiec może się cieszyć, że do zdrowia wrócił Pedri, ponieważ w innym wypadku środek pola na tak ważne mecze byłby mocno wybrakowany.