Eugen Polanski w krótkim czasie stał się jedną z najciekawszych postaci Bundesligi. Były reprezentant Polski, który niedawno objął funkcję pierwszego trenera Borussiia Moenchengladbach, wyraźnie odmienił oblicze zespołu. „Die Fohlen” pod jego wodzą nie tylko wydostali się z kryzysu, ale też zaczęli regularnie punktować, odbudowując zaufanie kibiców i stabilność sportową.
Eugen Polanski chwalony w Niemczech
W połowie listopada 39-latek przejął drużynę na pełen etat, podpisując kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2028 roku. Początkowo jego rola miała mieć charakter przejściowy — Polanski zastąpił zwolnionego Gerardo Seoane. Szybko okazało się jednak, że zmiana na ławce trenerskiej była strzałem w dziesiątkę.
🚨 COACH: Eugen Polanski
Current Team: Borussia Mönchengladbach U21
Age: 39📋 Career Stats:
Matches: 14
Team Draws: 3
Team Lost: 6
Team Wins: 5
Yellowcards: 1📋 Last 5 Matches:
Borussia Mönchengladbach vs TSG Hoffenheim -- 2026-05-16
Borussia Dortmund vs Borussia…— ai_sports_predictions (@AISportPredicts) December 25, 2025
Borussia zanotowała serię pięciu kolejnych zwycięstw, co pozwoliło jej wydostać się ze strefy spadkowej i zakończyć rok na 12. miejscu w tabeli Bundesligi. W efekcie zespół z Nadrenii zbudował czteropunktową przewagę nad zagrożonymi drużynami i może z większym spokojem patrzeć na dalszą część sezonu.
- Sprawdź wyniki na żywo
Postawa Polanskiego została bardzo dobrze odebrana nie tylko przez fanów, lecz także przez niemieckie media. Renomowany magazyn "Kicker" poświęcił szkoleniowcowi wiele ciepłych słów, podkreślając jego świeżość, autentyczność i klubowe DNA:
"Niewątpliwie Polanski, młody, wychowany w kraju talent trenerski, cieszy się zupełnie inną opinią kibiców niż jego poprzedni, Seoane. Wsparcie jest ogromne: wschodząca gwiazda uosabia tęsknotę kibiców za kimś z wewnątrz klubu, kto w końcu go ustabilizuje i – w dłuższej perspektywie – poprowadzi znów na wyższy poziom" – pisze niemiecki magazyn.
Emocjonalność, jasność przekazu i jednocześnie swobodny styl komunikacji Polanskiego znajdują odbiór zarówno wśród kibiców, jak i w klubie – można przeczytać na stronie "Kickera".
