Chelsea niespodziewanie zdecydowała się ukarać Enzo Fernandeza. Decyzja klubu wywołała spore kontrowersje, a głos w sprawie zabrało już otoczenie zawodnika w postaci agenta.
Enzo Fernendez zawieszony po wypowiedzi
W piątek ogłoszono, że pomocnik Chelsea Enzo Fernandez został niespodziewanie odsunięty od składu na dwa najbliższe mecze. Powodem była jego wypowiedź podczas przerwy reprezentacyjnej, w której przyznał, że w przyszłości mógłby zamieszkać w Madrycie.
Choć Argentyńczyk nie wskazał konkretnego klubu, jego słowa błyskawicznie wywołały spekulacje transferowe, głównie w kontekście Realu Madryt, z którym bywał łączony w ostatnim czasie. W londyńskim klubie odebrano to jednak jako brak pełnego zaangażowania w projekt.
Decyzję o zawieszeniu potwierdził trener "The Blues" Liam Rosenior. Szkoleniowiec przekazał, że Fernendez nie wystąpi w meczu FA Cup z Port Vale oraz ligowym starciu z Manchester City. Podkreślił też przy tym, że kara jest zgodna z zasadami obowiązującymi w klubie.
Agent odpowiada i uderza w decyzję Chelsea
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Do sprawy odniósł się agent zawodnika, Javier Pastore, który w rozmowie z The Athletic otwarcie skrytykował decyzję klubu.
– Enzo nie rozumie tej sytuacji. Zaakceptował karę, bo jest profesjonalistą, ale nie widzimy dla niej uzasadnienia. Nie mówił o żadnym klubie ani o odejściu z Chelsea. Wspomniał jedynie o Madrycie jako miejscu do życia – tłumaczył Pastore.
Agent podkreślił również, że zawieszenie na dwa mecze – zwłaszcza w kluczowym momencie sezonu – jest jego zdaniem zdecydowanie zbyt surowe.
- Śledź wyniki na żywo
🚨 Enzo Fernández’s agent Javier Pastore: “The punishment is completely unfair”, told @TheAthleticFC.
“Enzo didn’t understand the situation. He did not mention any club or say he wants to leave Chelsea, far from it”.
“He only mentions Madrid, the city, because he was asked… pic.twitter.com/I04BkRx5D5
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) April 3, 2026
Chelsea z Fernandez czy bez niego i tak ma swoje problemy sportowe w tym sezonie. Drużyna zajmuje obecnie dopiero 6. miejsce w tabeli Premier League i walczy o miejsce gwarantujące grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Z tych rozgrywek londyńczycy odpadli już w 1/8 finału po dwumeczu z Paris Saint-Germain.
