Elżbieta Filipiak postanowiła publicznie odnieść się do zarzutów, jakie pod jej adresem skierowali wiceprezesi Cracovii – Murat Colak i David Amdurer. Spór dotyczy transakcji związanej z historycznymi terenami klubu przy Cichym Kąciku.

Elżbieta Filipiak odpowiada na zarzuty

Podczas konferencji prasowej wiceprezesi zarzucili Elżbiecie Filipiak, że w 2025 roku nabyła cztery hektary terenów związanych z Cracovią za 10,5 mln zł netto, mimo że – według ich wyliczeń – wartość nieruchomości miała przekraczać 33 mln zł. Murat Colak apelował wprost o „oddanie sreber rodowych” klubowi, deklarując, że Cracovia byłaby gotowa zwrócić pieniądze.

W nocy z poniedziałku na wtorek Filipiak przesłała oświadczenie, w którym przedstawiła własną wersję wydarzeń. Podkreśliła, że przedmiotem transakcji nie była nieruchomość należąca do klubu, lecz prawo użytkowania gruntu do 2050 roku wraz z budynkami i poniesionymi nakładami. Wskazała również, że właścicielem gruntu pozostaje gmina, a sprzedaż odbyła się po wartości rynkowej.

Kwota transakcji była kilkukrotnie wyższa od wskazywanej na konferencji i obejmowała prawo użytkowania gruntu wraz z budynkami oraz poniesionymi nakładami” – czytamy w oświadczeniu.

Była prezes zaznaczyła również, że jeśli obecny zarząd rzeczywiście jest zainteresowany wykorzystaniem terenu na potrzeby klubu, powinien przedstawić formalną ofertę. Warunkiem – jak podkreśla – byłoby pokrycie poniesionych kosztów oraz zagwarantowanie, że nieruchomość będzie służyć celom sportowym i rekreacyjnym do 2050 roku.

Filipiak odniosła się także do formy komunikacji władz klubu. „Publiczne formułowanie niepełnych i wybiórczych informacji nie służy dobru Cracovii ani budowaniu jej prestiżu. Wypowiedzi naruszające moje dobre imię stanowią podstawę do wniesienia pozwu o zniesławienie” – napisała.

Spór w gabinetach, stabilność na boisku?

Wymiana oświadczeń pokazuje, że konflikt wokół przyszłości i majątku Cracovii wszedł w otwartą fazę. To już nie tylko różnice zdań w gabinetach, ale publiczny spór o interpretację kluczowych decyzji finansowych.

Na razie sytuacja sportowa „Pasów” pozostaje stabilna. Zespół prowadzony przez Lukę Elsnera po 22. kolejkach zajmuje 7. miejsce w tabeli Ekstraklasy i traci zaledwie dwa punkty do strefy pucharowej. Różnice w ligowej tabeli są jednak minimalne, dlatego trudno jednoznacznie określić, czy Cracovia realnie włączy się do walki o europejskie puchary.

Pytanie pozostaje inne: czy trwający konflikt w strukturach klubu nie odbije się w dłuższej perspektywie na jego funkcjonowaniu.