Rewanżowe starcie w Lidze Mistrzów między Bayernem Monachium a Realem Madryt przyniosło ogromne emocje i zwroty akcji. Ostatecznie to gospodarze cieszyli się z awansu, a po meczu sporo mówi się o jednej kluczowej sytuacji, jaką była czerwona kartka Eduardo Camavingi.

Bayern Monachium w półfinale

Przed rewanżem bliżej awansu byli Bawarczycy, którzy wygrali pierwszy mecz z Realem Madryt 2:1. Mimo to „Królewscy” wierzyli w odrobienie strat i długo byli bardzo blisko realizacji tego celu.

Jeszcze w 86. minucie scenariusz remontady wydawał się realny. Real prowadził 3:2, co w dwumeczu dawało remis 4:4. Wtedy jednak kluczowy moment całkowicie odmienił przebieg spotkania - Eduardo Camavinga obejrzał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną kartkę, osłabiając swój zespół w decydującej fazie meczu.

Bayern natychmiast wykorzystał przewagę. Gole Luisa Diaza oraz Michaela Olise przesądziły o zwycięstwie gospodarzy i ich awansie do półfinału Ligi Mistrzów. Zespół prowadzony przez Vincenta Kompany’ego zmierzy się teraz z Paris Saint-Germain.

Wesley Sneijder ostro o Camavindze

Po meczu sporo dyskusji wywołała sytuacja z czerwoną kartką Camavingi. W obozie Realu pojawiały się głosy, że decyzja sędziego Slavko Vincicia była zbyt surowa.

Innego zdania jest były piłkarz „Królewskich” Wesley Sneijder, który w rozmowie z "Ziggo Sport" nie szczędził ostrych słów pod adresem Francuza.

Camavinga jest głupi. Wiecie, co powinni zrobić piłkarze Realu po ostatnim gwizdku? Powinni pobiec do szatni i okazać swój gniew Camavingi – stwierdził.

Sezon Realu praktycznie stracony

Czerwona kartka i odpadnięcie z Ligi Mistrzów mogą mieć poważne konsekwencje dla całego sezonu Realu. Drużyna prowadzona przez Alvaro Arbeloe wcześniej pożegnała się z Pucharem Króla, odpadając już na etapie ćwierćfinału. Mistrzostwo Hiszpanii wydaje się być już też  poza zasięgiem. Real jest co prawda drugi w tabeli La Liga, ale strata do Barcelony wynosi już dziewięć punktów. Wydaje się, że nawet ewentualne zwycięstwo w nadchodzącym El Clasico 10 maja, nie zmieni losów walki o mistrzostwo.

Dla Realu to więc bardzo gorzki moment sezonu – i kolejny dowód na to, jak jeden moment może przesądzić o wszystkim. Kibice oczekują, że latem zespół przejdzie gruntowne zmiany, które pozwolą wrócić na szczyt.