Bośniacki napastnik po raz trzeci spróbuje swoich sił w Ekstraklasie. Wisła Płock wykupiła go z Tuluzy za pół miliona euro i podpisała roczny kontrakt. Teraz zawodnik chce udowodnić, że wyciągnął wnioski z wcześniejszych doświadczeń i chce dać siebie wszystko w Polsce.
Said Hamulić powraca
Bośniak wraca do Ekstraklasy i wierzy, że tym razem powiedzenie „do trzech razy sztuka” nabierze realnego znaczenia. 25-letni napastnik został nowym zawodnikiem Wisły Płock. Klub zapłacił Tuluzie pół miliona euro i związał się z nim umową do końca czerwca 2027 roku.
✍️ Do zespołu Nafciarzy dołącza Said Hamulic, który podpisał z naszym klubem kontrakt ważny do 31 maja 2027 roku. 🤝
🔗 https://t.co/cc2eLtnFR8 pic.twitter.com/nA1ShEaMAP
— Wisła Płock (@WislaPlockSA) February 25, 2026
Pierwszy raz w Polsce dał się poznać w sezonie 2022/23 w barwach Stali Mielec. W 19 meczach zdobył dziewięć bramek i dołożył cztery asysty, błyskawicznie budując swoją wartość. Już po roku odszedł do Tuluzy, a Stal zarobiła na jego sprzedaży ponad dwa miliony euro.
We Francji jednak nie przebił się do składu. Rozegrał zaledwie dziewięć spotkań i spędził na murawie tylko 149 minut. Klub regularnie wypożyczał go do innych zespołów, m.in. do Widzewa Łódź w sezonie 2024/25. Ten epizod trudno uznać za udany – 13 meczów, jeden gol i trzy asysty to bilans, który nie spełnił oczekiwań. Więcej mówiło się wówczas o problemach pozaboiskowych niż o jego grze.
Dziś zawodnik zapewnia, że to już przeszłość:
– Jestem teraz dojrzalszy. Rozwinąłem się w wielu aspektach, nie tylko na boisku, ale i poza nim. Jestem lepszą wersją siebie niż jako zawodnik Stali. Nie mogę doczekać się dołączenia do drużyny – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami.
Hamulić wyjaśnił również, dlaczego zdecydował się na Wisłę Płock.
– Nie miałem perspektyw w Tuluzie, więc często byłem wypożyczany. Tym razem zależało mi na transferze definitywnym. Rozmawiałem z kilkoma klubami, ale najlepsze przeczucia miałem wobec Wisły Płock. Znałem miasto, stadion i ludzi, którzy tu pracują – przyznał.
Debiut Hamulicia możliwy jest już w najbliższy poniedziałek, gdy Wisła Płock zagra na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. Po 22 kolejkach zespół trenera Mariusza Misiury zajmuje 6. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy i wciąż liczy się w walce o czołowe lokaty.
