Tottenham nie składa broni w sprawie Roberta De Zerbiego, ale Włoch pozostaje nieugięty. Szkoleniowiec po raz kolejny odrzucił ofertę londyńskiego klubu i jasno określił swoje stanowisko na najbliższe miesiące.
De Zerbi nie wróci w trakcie sezonu
Roberto De Zerbi konsekwentnie trzyma się swojej decyzji – nie zamierza obejmować żadnego zespołu w trakcie sezonu 2025/2026. W lutym zakończył współpracę z Olympique Marsylia, rozwiązując kontrakt za porozumieniem stron.
Od tamtej pory wzbudza duże zainteresowanie na rynku trenerskim, jednak każdą ofertę odkłada na później.
Tottenham Hotspur już po raz kolejny próbował przekonać De Zerbiego do objęcia zespołu. Wcześniej kontakt nastąpił po zwolnieniu Thomas Frank. Teraz londyńczycy ponownie podjęli próbę, ponieważ niepewna jest przyszłość Igor Tudor. Mimo to odpowiedź była taka sama – odmowa.
Powód jest jeden
Jak informuje Gianluca Di Marzio, decyzja De Zerbiego nie wynika z oceny konkretnej oferty Tottenhamu. Włoch po prostu nie chce wracać do pracy w trakcie trwającego sezonu.
Dopo la separazione col Marsiglia, Roberto De Zerbi non allenerà altre squadre in questa stagione: l'allenatore vuole aspettare fine anno per poi valutare le possibilità che ci saranno per ripartirehttps://t.co/QZxF9tTDVL
— Gianluca Di Marzio (@DiMarzio) March 25, 2026
Szkoleniowiec planuje spokojnie przygotować się do kolejnego wyzwania i rozważyć dostępne opcje dopiero po zakończeniu kampanii 2025/26. Nie bez znaczenia może tu być fakt, że dużo mówi się o odejściu Pepa Guardioli z Manchesteru City, a De Zerbi ponoć szykowany był na jego następcę.
Co wydarzy się latem?
Niewykluczone, że Tottenham wróci do rozmów po zakończeniu sezonu. De Zerbi pozostaje jednym z głównych kandydatów do objęcia zespołu, a klub nadal widzi w nim przyszłego lidera projektu.
Wiele będzie jednak zależało od sytuacji sportowej „Kogutów”. Drużyna walczy o utrzymanie w Premier League, co może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłych decyzji kadrowych. W przypadku spadku do Championship praca w klubie z północnego Londynu przestanie być atrakcyjną opcją. Obecnie Tottenham zajmuje pierwsze bezpieczne miejsce w tabeli Premier League, ale to nic innego jak balansowanie na krawędzi katastrofy.
