Crystal Palace notuje w ostatnim czasie fatalne wyniki i coraz więcej kibiców żądało zmiany szkoleniowca, który i tak ma oficjalnie odejść latem. Fabrizio Romano poinformował, że odbyło się kluczowe spotkanie zarządu z Oliverem Glasnerem i podjęto wstępne decyzje.

Spotkanie z zarządem

Liga Konferencji miała być dla Crystal Palace wielką szansą na europejskie trofeum. Co prawda, nadal klub z Londynu może po nie sięgnąć, ale pierwsze stracie ze Zrinjskim Mostar nie było zbyt obiecujące. Ekipa z Bośni i Hercegowiny była w stanie wyrwać na własnym stadionie remis 1:1. Kibice "Orłów" bardzo wyraźnie dawali znać, co myślą o formie zespołu i padła nawet słynna przyśpiewka o zwolnieniu trenera.

Na drugi dzień w mediach pojawiły się nowe informacje, które przekazywał choćby sam Fabrizio Romano. Zarząd miał zaplanować spotkanie w sprawie najbliższej przyszłości Olivera Glasnera. W tym miejscu należy przypomnieć, że umowa szkoleniowca obowiązuje do końca tego sezonu, a on już zimą ogłosił, że odejdzie z klubu po jej zakończeniu. Sytuacja jest mocno pogmatwana, szczególnie patrząc z perspektywy szatni i wizji współpracy z człowiekiem, który pewnie myślami jest daleko, poszukując nowego miejsca pracy.

Jest "chwilowa" decyzja?

Kibice i fani odebrali takie informacje tak, jakoby za moment miało nastąpić faktyczne zwolnienie. Wydawało się, że miałoby to logiczne uzasadnienie, a nowy trener mógłby spokojnie przygotować drużynę do nowego sezonu i powalczyć w Lidze Konferencji. Jednak nieco później Fabrizio Romano przekazał kolejne wieści i wedle jego słów na ten moment Crystal Palace nie zwolni Glasnera. Klub zdecydował, że jeszcze zaufa trenerowi i na pewno poprowadzi on drużynę w najbliższym meczu.

Aktualnie Crystal Palace w tabeli Premier League znajduje się na 13. miejscu, choć ma jeszcze w miarę bezpieczną przewagę nad strefą spadkową. Klub poczynił wiele wzmocnień w zimie, ale ostatnia forma woła o pomstę do nieba. Zaledwie jedna wygrana z piętnastu ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywkach. Steve Parish być może usilnie liczy na to, że Glasner zdziała cuda w europejskich pucharach, ale na razie obiecująco to nie wygląda. Klub ma obserwować sytuację, więc niewykluczone, że zwolnienie nastąpi jeszcze przed końcem sezonu.