Crystal Palace w ostatnim czasie przeżywa mocno skomplikowany okres. Z zespołu odchodzą kluczowe postacie, a wzmocnienia pozostawiają sporo do życzenia. Teraz według najnowszych informacji, Daichi Kamada nie przedłuży kontraktu i już latem opuści Selhurst Park.

Kamada i przygoda w Palace

Daichi Kamada to dobrze znana postać, nie tylko w Premier League. Można go kojarzyć przede wszystkim z bardzo udanej kampanii w Eintrachcie Frankfurt, kiedy to z aktualnym trenerem "Orłów", Oliverem Glasnerem, sięgnął po trofeum w Lidze Europy. Późniejsza przygoda w Lazio nie była jednak aż tak udana i być może wówczas jego nazwisko nie było już tak często wymieniane. Glasner po objęciu Crystal Palace bardzo chętnie sięgnął po Japończyka, szczególnie że był wolnym agentem.

Początek jego przygody nie był zbytnio udany, ewidentnie nowa rzeczywistość nie była dla niego łatwa. Jednak pod koniec sezonu 2024/25 zdecydowanie złapał wiatr w żagle i bez wątpienia przyczynił się do historycznego sukcesu klubu, jakim było wygranie Pucharu Anglii. Start tego sezonu to była kontynuacja jego dobrej dyspozycji i Kamada stał się nieodłącznym punktem składu. W dodatku forma Palace w pierwszych tygodniach była naprawdę imponująca.

To za mało na nowy kontrakt?

Wydawałoby się, że aktualna pozycja w drużynie jest na tyle mocna, by przedłużyć pobyt zawodnika na Selhurst Park. Kamada dołączył do Crystal Palace latem 2024 roku i podpisał dwuletnią umowę, do końca czerwca 2026 roku. Mimo iż do końca kontraktu pozostało kilka miesięcy, nie było żadnych informacji na temat potencjalnych rozmów o przedłużeniu. Teraz pojawiły się nowe informacje od dziennikarza "SkySports" - Jamesa Savundry.

Według jego doniesień, Daichi Kamada wraz z zakończeniem aktualnego kontraktu odejdzie z Palace. Aktualnie nie ma żadnych rozmów na temat przedłużenia współpracy, co może trochę dziwić.

Co dzieje się na Selhurst Park?

Ostatni miesiąc to kompletne wywrócenie stołu wraz z krzesłami w siedzibie Palace. Na początku sezonu Eberechi Eze został sprzedany do Arsenalu, ale nie pozwolono na odejście Marca Guehiego. Teraz w zimowym okienku nagle doszło do sprzedaży obrońcy, a klub nie pozyskał nikogo w jego miejsce. O krok od odejścia był Jean-Philippe Mateta, ale w transferze do AC Milanu przeszkodziły problemy zdrowotne. W dodatku sam Oliver Glasner przekazał, że po sezonie odejdzie.

Klub, który notował ostatnio fatalne wyniki,  poczynił także wątpliwe wzmocnienia, szczególnie w kontekście stosunku ceny do jakości. Pobito dwukrotnie rekord transferowy Palace, najpierw wyciągając Brennana Johnsona z Tottenhamu, a później płacąc blisko 50 milionów funtów za Jorgena Stranda Larsena. Najbliższe miesiące mogą być kluczowe dla tego zespołu.