Cracovia na razie nie rozpieszcza kibiców transferami przychodzącymi, ale władze klubu zdecydowały się zadbać o stabilność kadry w inny sposób. „Pasy” ogłosiły przedłużenie kontraktu z jednym z kluczowych piłkarzy rundy jesiennej, co można uznać za ważny ruch przed dalszą częścią sezonu.
Cracovia zabezpiecza pozycję w bramce
W piątkowy wieczór, 9 grudnia, Cracovia poinformowała, że Sebastian Madejski podpisał nową umowę obowiązującą do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera również opcję przedłużenia o kolejny sezon, z której klub będzie mógł skorzystać według własnego uznania.
Sebastian Madejski na dłużej w Cracovii! ⚪️🔴
🔗 https://t.co/mIdO94usHQ pic.twitter.com/nxOMr4wnNB
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) January 9, 2026
Dla 29-letniego bramkarza to potwierdzenie rosnącej roli w zespole. Początek sezonu nie zapowiadał jeszcze takiego scenariusza — Madejski pełnił funkcję rezerwowego, a numerem jeden na początku rozgrywek był Henrich Ravas. Po czterech kolejkach trener Luka Elsner zdecydował się jednak na zmianę między słupkami, która szybko przyniosła pozytywne efekty. Teraz to Madejski broni regularnie w Ekstraklasie i ma wpływ na wyniki Cracovii.
Madejski wykorzystał swoją szansę w pełni. Do tej pory rozegrał 14 spotkań ligowych, w których aż siedem razy zachował czyste konto. Jego pewna postawa pozwoliła Cracovii zakończyć rundę jesienną na solidnym 6. miejscu w tabeli Ekstraklasy.
Przedłużenie umowy z bramkarzem można więc traktować jako ruch strategiczny — bez medialnego rozgłosu, ale z myślą o zachowaniu ciągłości i spokoju w jednej z kluczowych formacji drużyny. Kibice liczą jednak, że przed wznowieniem rozgrywek pod koniec stycznia, doczekają się w końcu wzmocnień pierwszego zespołu. Takowe by się na pewno trenerowi Luce Elsnerowi przydały.
