Cracovia na razie nie rozpieszcza kibiców transferami przychodzącymi, ale władze klubu zdecydowały się zadbać o stabilność kadry w inny sposób. „Pasy” ogłosiły przedłużenie kontraktu z jednym z kluczowych piłkarzy rundy jesiennej, co można uznać za ważny ruch przed dalszą częścią sezonu.

Cracovia zabezpiecza pozycję w bramce

W piątkowy wieczór Cracovia poinformowała, że Sebastian Madejski podpisał nową umowę obowiązującą do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera również opcję przedłużenia o kolejny sezon, z której klub będzie mógł skorzystać według własnego uznania.

Dla 29-letniego bramkarza to potwierdzenie rosnącej roli w zespole. Początek sezonu nie zapowiadał jeszcze takiego scenariusza — Madejski pełnił funkcję rezerwowego, a numerem jeden na początku rozgrywek był Henrich Ravas. Po czterech kolejkach trener Luka Elsner zdecydował się jednak na zmianę między słupkami, która szybko przyniosła pozytywne efekty.

Madejski wykorzystał swoją szansę w pełni. Do tej pory rozegrał 14 spotkań ligowych, w których aż siedem razy zachował czyste konto. Jego pewna postawa miała istotny wpływ na wyniki zespołu i pozwoliła Cracovii zakończyć rundę jesienną Ekstraklasa na solidnym 6. miejscu w tabeli.

Przedłużenie umowy z bramkarzem można więc traktować jako ruch strategiczny — bez medialnego rozgłosu, ale z myślą o zachowaniu ciągłości i spokoju w jednej z kluczowych formacji drużyny. Kibice liczą jednak, że przed wznowieniem rozgrywek pod koniec stycznia, doczekają się w końcu wzmocnień pierwszego zespołu.