Cracovia znów trafia na czołówki, ale nie przez wyniki. Po rezygnacji prezes klubu Elżbiety Filipiak 18 lutego, na konferencji padły mocne słowa ze strony wiceprezesów, a w tle wrócił temat terenów, które od miesięcy budzą emocje w Krakowie.
Nowa era po śmierci prof. Filipiaka
Po odejściu prof. Janusza Filipiaka w grudniu 2023 roku klub wszedł w okres przejściowy. Większościowym właścicielem został amerykański inwestor Robert Platek, natomiast w późniejszym okresie Elżbieta Filipiak przejęła funkcję prezesa i miała być gwarantem ciągłości oraz stabilności w czasie transformacji właścicielskiej.
Od początku było jednak jasne, że nowa struktura władzy będzie wymagała wypracowania wspólnej wizji zarządzania. W kolejnych miesiącach pojawiały się sygnały o różnicach zdań dotyczących kierunku rozwoju klubu – zarówno w wymiarze sportowym, jak i organizacyjnym.
🚨 Elżbieta Filipiak odchodzi z funkcji prezesa Cracovii. Pozostaje mniejszościowym udziałowcem.
Fragment oświadczenia:
Moim celem było zawsze prowadzenie Klubu w sposób odpowiedzialny biznesowo i z szacunkiem dla jego dziedzictwa, ludzi i miasta, którego jest częścią.
— Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) February 18, 2026
Tymczasem Decyzja Elżbiety Filipiak o rezygnacji z funkcji prezesa 18 lutego 2026 roku była zaskoczeniem. W komunikacie klubowym poinformowano, że pozostaje ona mniejszościowym akcjonariuszem, jednak nie będzie już odpowiadać za bieżące zarządzanie Cracovią. To symboliczne zamknięcie etapu, który rozpoczął się po śmierci prof. Janusza Filipiaka – wieloletniego właściciela i prezesa klubu.
Konferencja i ostre słowa
Podczas ostatniej konferencji prasowej wiceprezesi Cracovii David Amdurer i Murat Colak nie unikali mocnych sformułowań. Najwięcej emocji wzbudził temat tzw. „działki” – terenów związanych historycznie z klubem, które zostały sprzedane w ramach wcześniejszych decyzji właścicielskich.
Opowiem o decyzji, która została podjęta tuż przed przejęciem klubu przez pana Platka. Mówię o Sienna Investment, firmie pani Filipiak. Mamy – powiem po polsku – naszą działkę, działkę Cracovii. Srebra rodowe. Ta działka, ten teren, należy do Cracovii. Istnieje szansa, by nasza drużyna skorzystała dzięki tym świetnym terenom. Wyjaśnijmy to. Zostało ogłoszone, że będzie to sprzedane na poczet Cracovia Training Center. Dopóki nie zostałem wiceprezesem klubu, nie mogłem dotrzeć do wartości tej działki. Wynosiła ona 30 milionów złotych, potem 33 miliony. Piękna działka w samym centrum Krakowa. I nagle okazuje się, że tej działki – wartej 30 milionów złotych – już w klubie nie ma. Cracovia otrzymała za nią 10,5 miliona złotych netto. Dla klubu. To nie koniec. Ta płatność została wykorzystana na bieżącą działalność klubu zamiast tego pierwotnego celu. Rozmawiamy o etyce, o wartościach? - tak mówił Colak.
Absolutne kino na @KSCracoviaSA. Wiceprezes Murat Colak do Elżbiety Filipiak: "niech pani odda nam naszą działkę". Chodzi o tereny w centrum Krakowa sprzedane w zeszłym roku przez klub. Colak mówi wprost że działka warta 33 mln zł została sprzedana za 10. pic.twitter.com/jKipBZHmdt
— Mateusz Miga (@MateuszMiga) February 23, 2026
Wiceprezesi wskazywali, że nieruchomość ta miała kluczowe znaczenie dla przyszłości infrastrukturalnej Cracovii, m.in. w kontekście rozwoju zaplecza treningowego. Padły sugestie, że klub stracił kontrolę nad ważnym aktywem, który – ich zdaniem – powinien nadal służyć jego rozwojowi.
Wcześniej nie mieliśmy dostępu do tych dokumentów. Jeżeli pani Filipiak mówi, że kocha Cracovię, że oddała jej życie. Mamy dla niej konkretną propozycję: oddamy ci wszystko to, co dałaś nam. A ty oddaj nam nasze tereny. To jest nasza działka. Bardzo panią proszę, żeby nam pani oddała naszą działkę. […] Teren Cracovii to własność społeczności. Ziemia święta. Te tereny mają wielkie, historyczne znaczenie dla klubu, to jego dziedzictwo. Mam nadzieję, że sytuacja finansowa pani Filipiak jest na tyle dobra, że uda się to rozwiązać nie podejmując kroków prawnych – zaapelował Colak.
David Amdurer uzupełnił: – Pan Platek wraz z rodziną jest gotów zapłacić Sienna Investment za tę działkę i zwrócić ją do klubu. Ten teren należy do Cracovii.
Publiczny charakter wypowiedzi sprawił, że sprawa szybko stała się jednym z głównych tematów w środowisku kibicowskim i medialnym. Ton wypowiedzi pokazał, że napięcia wokół decyzji podejmowanych w ostatnich miesiącach są realne i nie zostały zażegnane wraz z rezygnacją byłej prezes.
Spór nie tylko personalny
W całej sprawie nie chodzi wyłącznie o personalny konflikt. W tle znajdują się kwestie majątkowe, wizja przyszłości klubu oraz sposób zarządzania Cracovią po zmianach właścicielskich. Dla kibiców kluczowe jest jedno – stabilność i rozwój drużyny, która sportowo wciąż znajduje się w środku stawki ligowej. Dziś Cracovia po 22. kolejkach zajmuje 6. pozycje w tabeli Ekstraklasy.
Obecnie zespół koncentruje się na rywalizacji ligowej, ale sytuacja w gabinetach może mieć długofalowe konsekwencje. Jeśli temat terenów i wcześniejszych decyzji finansowych będzie wracał, Cracovia może jeszcze przez dłuższy czas funkcjonować w cieniu wewnętrznych sporów.
Jedno jest pewne: okres po śmierci prof. Janusza Filipiaka wciąż trwa i w Krakowie wciąż trwa definiowanie, czym ma być Cracovia w nowej rzeczywistości właścicielskiej.
