Arkadiusz Milik od dłuższego czasu zmaga się z kontuzjami i ciągle nie jest w stanie wrócić na boisko. Juventus zastanawia się nad jego przyszłością, tak samo jak... Górnik Zabrze. Dyrektor sportowy i brat piłkarza - Łukasz Milik, marzy o takiej współpracy.

Milik wróci do Ekstraklasy?

Sytuacja Arkadiusza Milika od dłuższego czasu niestety jest niezmienna. Polski napastnik ma ogromnego pecha co do zdrowia i dalej nie wyleczył kontuzji. Był okres pod koniec ubiegłego roku, kiedy to Milik znalazł się na ławce rezerwowych w dwóch spotkaniach, ale później ponownie otrzymaliśmy wieści o urazie. Jego umowa z włoskim klubem obowiązuje do końca czerwca 2027 roku, ale Włosi mają zastanawiać się nad jego przyszłością.

Na łamach "Kanału Sportowego" wypowiedział się Łukasz Milik, a więc dyrektor sportowy Górnika Zabrze i brat piłkarza. Przyznał on, że temat powrotu 31-latka do Polski jest realny, ale na ten moment sam piłkarz musiałby spełnić jeden ważny warunek.

Przede wszystkim Arek musi być zdrowy, żeby wrócić do Górnika Zabrze, bo musiałby przejść testy medyczne. Ciężko powiedzieć, jak dalej potoczą się jego losy. Niewielu sportowców jest tak zawziętych jak on, on walczy o powrót ciągle. Prawdopodobne jest to, że Arek zakończy karierę w Górniku Zabrze. My rozmawiamy o tym, a Arek ogląda mecze. Nie jest fanem polskich muraw w styczniu czy lutym, bo warunki trudne, ale cały czas jest na bieżąco. Zobaczymy, kiedy da to zielone światło na przedstawienie oferty. Do tej pory żadna propozycja nie wyszła, ale myślę, że kiedyś się ona pojawi. Moim marzeniem jest, żebyśmy razem pracowali dla Górnika, żeby tu zakończył swoją karierę.

Kariera usłana kontuzjami

Niestety z dużym smutkiem patrzy się na fakt, że ostatnie spotkanie, jakie rozegrał Arek Milik, to mecz reprezentacji Polski z Ukrainą w czerwcu... 2024 roku. Za kilka dni kończy on 32 lata i oczywiście ma przed sobą jeszcze kilka lat grania na najwyższym europejskim poziomie. Jednak ciągle opóźnia się jego powrót, a sam Juventus na pewno wolałby umożliwić mu odejście. Aktualna umowa dobiegnie końca dopiero za rok, ale już teraz mówiło się o ofertach z tureckich drużyn.

Niemniej Górnik Zabrze, który znajduje się aktualnie na drugim miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy, chciałby ściągnąć Arka. Trwający sezon, jeśli zakończy się sukcesem i być może prawem gry na europejskich boiskach, może dodatkowo kusić Milika. Choć jak na razie są to jedynie dywagacje, ponieważ sam piłkarz myśli w tym momencie tylko o jednym: aby w końcu wrócić do gry.