Andrew Roberston może lada moment zostać bohaterem sensacyjnego transferu wewnątrz Premier League.. Jak przekazał znany David Ornstein, negocjacje są już w zaawansowanym stadium, ale nic nie jest jeszcze dopięte.

Robertson odejdzie z Liverpoolu?

Doświadczony szkocki obrońca od lat stanowił o sile defensywy Liverpoolu, będąc postacią niemalże nie do zastąpienia. Aktualnie w klubowej hierarchii przegrywa rywalizację o skład z młodszym, niedawno pozyskanym Milosem Kerkezem. Z wiekiem więc ma mniejszy wpływ na wyniki Liverpoolu. Przed Robertsonem jedna z najważniejszych imprez w jego życiu, ponieważ razem z reprezentacją Szkocji awansował na nadchodzące mistrzostwa świata po raz pierwszy od 1998 roku. Z tego też powodu 31-latek po prostu szuka regularnej gry, by być w formie.

Aktualnie nie może on liczyć na stałe minuty. W samej Premier League zagrał co prawda 13 spotkań, ale łącznie na murawie spędził niecałe 500 minut. Co ważne, jego umowa z "The Reds" wygasa w czerwcu tego roku, więc Robertson może lada moment opuścić klub. Według informacji przekazanych przez dobrze znanego Davida Ornsteina, Szkot może jeszcze zimą zamienić Liverpool na Tottenham. Negocjacje są już na zaawansowanym etapie, ale transakcja jeszcze nie jest dogadana.

Szansa dla Tottenhamu

Według przekazywanych informacji, wstępnie "Spurs" planowali pozyskać Szkota w lecie, kiedy będzie on pełnoprawnym wolnym agentem. Jednak plany się trochę zmieniły i teraz lewy obrońca stał się priorytetem już na zimowe okienko transferowe. Na lewym boku obrony nominalnym wyborem jest Destiny Udogie, który z powodu kontuzji zagrał do tej pory tylko 10 meczów w angielskiej ekstraklasie. Często można było w tej roli zobaczyć Djeda Spence'a.

Andy Robertson może wnieść ogrom doświadczenia do defensywy Tottenhamu. Forma ekipy Thomasa Franka pozostawia wiele do życzenia, lecz patrząc na tabelę Ligi Mistrzów, można się zdziwić. "Spurs" zajmują bowiem 5. miejsce z dorobkiem 14 punktów. Szkot spędził w Liverpoolu prawie 9 lat, świętując dwukrotnie mistrzostwo Anglii, a także tryumf we wspomnianej Lidze Mistrzów. Zapisał się bez wątpienia na kartach historii tego klubu. Jednak w poszukiwaniu regularnej gry, w celu szlifowania formy na mundial, może dojść do porozumienia z "The Reds" i już teraz opuścić zespół.