Real Madryt ponownie stracił punkty i komplikuje swoją sytuację w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Po meczu więcej niż o grze „Królewskich” mówi się jednak o pracy sędziego.
Real Madryt znów gubi punkty
W 31. kolejce La Liga Real tylko zremisował 1:1 z Girona. Mimo że to gospodarze byli stawiani w roli faworyta, nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.
To kolejny mecz, w którym „Los Blancos” tracą cenne punkty. Coraz więcej wskazuje na to, że walka o tytuł może wymykać się im z rąk. Jeśli FC Barcelona wygra swoje spotkanie derbowe z Espanyolem, to jej przewaga w tabeli La Liga może wzrosnąć nawet do dziewięciu punktów.
Z kolei dla Girony remis ma ogromne znaczenie w kontekście utrzymania. Zespół prowadzony przez Míchela ma już dziewięć punktów przewagi nad strefą spadkową, choć rozegrał jedno spotkanie więcej. Terminarz Girony jest w najbliższym czasie wymagający. Obejmuje on m.in. mecze z Realem Betis, Realem Sociedad oraz Atletico Madryt.
Alvaro Arbeloa nie kryje emocji
Po spotkaniu najwięcej emocji wzbudziły decyzje sędziego Javiera Alberoli Rojasa. Trener Realu nie krył frustracji, szczególnie po sytuacji z końcówki meczu.
😳 Así ha terminado Mbappé tras la acción por la que el Real Madrid pedía penalti en el Bernabéu.
👉 El colegiado finalmente no señaló pena máxima. https://t.co/tTOa0EoLV6 pic.twitter.com/HqaIGJga6J
— El Chiringuito TV (@elchiringuitotv) April 10, 2026
Duża kontrowersja na koniec meczu w Madrycie! Powinien być karny dla Realu?
📺Oglądajcie @LaLiga w CANAL+: https://t.co/kfk01HK0fo pic.twitter.com/qRXmPTaQAV
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) April 10, 2026
W 89. minucie w polu karnym padł Kylian Mbappe. Powtórki pokazały, że napastnik został uderzony łokciem w głowę przez obrońcę rywali Vitora Reisa, a na jego czole pojawiła się krew. Mimo to arbiter nie dopatrzył się przewinienia – nie podyktował rzutu karnego ani nie pokazał nawet żółtej kartki.
– To karny jak stąd do Księżyca. Ale cóż, jest jak jest. To kolejny tydzień, w którym dzieje się coś podobnego – mówił po meczu Alvaro Arbeloa.
– Nic z tego nie rozumiem. Mieliśmy już wiele takich sytuacji, z tym sędzią i innymi. Wciąż ta sama historia – dodał w rozmowie cytowanej przez COPE.
- Sprawdź wyniki na żywo
Przed Realem kluczowe dni
Kontrowersje sędziowskie nie zmieniają jednak faktu, że Real ponownie stracił punkty. A to może mieć ogromne znaczenie w końcowym rozrachunku sezonu.
Przed zespołem jeszcze ważniejsze wyzwanie. W środę „Królewscy” zagrają rewanż w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium. Pierwsze spotkanie przegrali 1:2.
Ewentualna porażka w dwumeczu może sprawić, że sezon dla Realu praktycznie się zakończy – zarówno w Europie, jak i w kontekście walki o najważniejsze trofea na krajowym podwórku.
