Real Madryt ponownie stracił punkty i komplikuje swoją sytuację w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Po meczu więcej niż o grze „Królewskich” mówi się jednak o pracy sędziego.

Real Madryt znów gubi punkty

W 31. kolejce La Liga Real tylko zremisował 1:1 z Girona. Mimo że to gospodarze byli stawiani w roli faworyta, nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

To kolejny mecz, w którym „Los Blancos” tracą cenne punkty. Coraz więcej wskazuje na to, że walka o tytuł może wymykać się im z rąk. Jeśli FC Barcelona wygra swoje spotkanie derbowe z Espanyolem, to jej przewaga w tabeli La Liga może wzrosnąć nawet do dziewięciu punktów.

Z kolei dla Girony remis ma ogromne znaczenie w kontekście utrzymania. Zespół prowadzony przez Míchela ma już dziewięć punktów przewagi nad strefą spadkową, choć rozegrał jedno spotkanie więcej. Terminarz Girony jest w najbliższym czasie wymagający. Obejmuje on m.in. mecze z Realem Betis, Realem Sociedad oraz Atletico Madryt.

Alvaro Arbeloa nie kryje emocji

Po spotkaniu najwięcej emocji wzbudziły decyzje sędziego Javiera Alberoli Rojasa. Trener Realu nie krył frustracji, szczególnie po sytuacji z końcówki meczu.

 

W 89. minucie w polu karnym padł Kylian Mbappe. Powtórki pokazały, że napastnik został uderzony łokciem w głowę przez obrońcę rywali Vitora Reisa, a na jego czole pojawiła się krew. Mimo to arbiter nie dopatrzył się przewinienia – nie podyktował rzutu karnego ani nie pokazał nawet żółtej kartki.

To karny jak stąd do Księżyca. Ale cóż, jest jak jest. To kolejny tydzień, w którym dzieje się coś podobnego – mówił po meczu Alvaro Arbeloa.

Nic z tego nie rozumiem. Mieliśmy już wiele takich sytuacji, z tym sędzią i innymi. Wciąż ta sama historia – dodał w rozmowie cytowanej przez COPE.

Przed Realem kluczowe dni

Kontrowersje sędziowskie nie zmieniają jednak faktu, że Real ponownie stracił punkty. A to może mieć ogromne znaczenie w końcowym rozrachunku sezonu.

Przed zespołem jeszcze ważniejsze wyzwanie. W środę „Królewscy” zagrają rewanż w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium. Pierwsze spotkanie przegrali 1:2.

Ewentualna porażka w dwumeczu może sprawić, że sezon dla Realu praktycznie się zakończy – zarówno w Europie, jak i w kontekście walki o najważniejsze trofea na krajowym podwórku.