Adama Traore od lat może pochwalić się swoją pokaźną muskulaturą. Ba, stała się ona wręcz jego znakiem rozpoznawczym. Po ostatnim transferze do West Hamu ponownie rozpoczął pracę z Nuno Espirito Santo. Angielskie media donoszą, że Portugalczyk na starcie... zakazał skrzydłowemu uczęszczać na siłownię.

Zakaz na siłownię

Adama Traore w ostatnim czasie był kojarzony głównie z Fulham, lecz teraz dołączył do West Hamu, który w tabeli Premier League znajduje się w strefie spadkowej. Do swojej drużyny chciał go Nuno Espirito Santo. Panowie doskonale się znają i wydawało się, że Traore dość szybko będzie łapał regularne minuty. Przez miesiąc, odkąd dołączył do "Młotów", za wiele ich jednak nie odnotował. W dodatku na światło dzienne wyszły bardzo zaskakujące informacje.

Nie tak dawno w sieci pojawiło się nagranie, na którym klubowy kolega Adamy - Crysencio Summerville - ujawnia Adamę na siłowni. Piłkarz prześmiewczo pyta, dlaczego Hiszpan okłamuje ludzi, że nie marnuje czasu na siłowni. O całą tę sytuację zapytany został Nuno tuż przed starciem z niedawnym zespołem Traore, a więc Fulham.

To niesamowite, jego sylwetka, to genetyka. Jednak jest taka od jakiegoś czasu i teraz powinien unikać siłowni. Powiedziałem mu, żeby trzymał się z dala od siłowni. Myślę, że to jedna z rzeczy, które musi sobie uświadomić. Aktualnie dźwiga już wystarczająco dużo ciężaru. Będzie wykonywał głównie ćwiczenia profilaktyczne, ale nie będzie tam podnosił ciężarów.

Metoda na formę?

Słowa Nuno Espirito Santo zdecydowanie zaskoczyły dziennikarzy, ale i nie tylko. Jednak sylwetka Adamy Traore, to nieodłączny element jego postaci. Można się zastanawiać, czy sam piłkarz realnie zastosuje się do zaleceń swojego szkoleniowca. O ile sama decyzja może pozostawiać wiele do życzenia, tak sam Nuno doskonale wie, jak wyciągnąć z Traore to, co najlepsze.

To właśnie za jego kadencji w Wolves Adama miał swój najlepszy okres. W sezonie 2019/20 zanotował 6 goli i 12 asyst, a jak wiemy, niedługo później trafił nawet na wypożyczenie do FC Barcelony. Do West Hamu trafił pod koniec stycznia tego roku i jak na razie nie może być zadowolony ze swojej pozycji. W pięciu meczach zanotował zaledwie 107 minut na boisku.