W kwietni pisaliśmy o doniesieniach, jakoby Czarnecki znęcał się nad Schreiber i jej córką, o czym pisała sama freakfighterka na swoich social mediach. Sprawa przeniosła się z internetu do sądu, a teraz wiemy, jak postępowanie się zakończyło.
- Sprawdź, kiedy jest FAME MMA 30
Doszło do umorzenia postępowania
10 miesięcy temu w sieci zrobiło się głośno z powodu wypowiedzi Marianny Schreiber na temat zachowania jej byłego partnera w stosunku do niej i jej dziecka. Osobą, o której była wówczas mowa był Przemysław Czarnecki. Teraz Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich poinformował, co dalej ze sprawą.
To właśnie ta instytucja złożyła bowiem zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. OmzRi jasno zadeklarowało, jak dalej potoczyła się sprawa:
Prokuratura w Bydgoszczy podeszła do sprawy bardzo poważnie i szybko wszczęła dochodzenie, zwłaszcza że relacje rzekomo maltretowanej kobiety były alarmujące. (...) Tymczasem po kilku miesiącach postępowania, po zebraniu dowodów i przesłuchaniu wszystkich świadków – śledczy nie znaleźli podstaw do wniesienia aktu oskarżenia i umorzyli dochodzenie. To oznacza, że Marianna Schreiber celowo kłamała, by pogrążyć byłego partnera.
Jak widać, choć Prokuratura poważnie wzięła sprawy w swoje ręce, to jednak nie było wystarczających przesłanek, by oskarżenia Marianny zostały uznane z prawdziwe.
PROKURATURA UMORZYŁA ŚLEDZTWO W SPRAWIE RZEKOMEGO ZNĘCANIA SIĘ NAD MARIANNĄ SCHREIBER 🔴
Nasza organizacja złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa po tym, jak Marianna Schreiber publicznie poinformowała, że jeden z jej partnerów znęcał się nad nią i nad jej… pic.twitter.com/NKHiTBKxSo
— Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich (@OmzRi) February 12, 2026
Czy Czarnecki pozwie byłą?
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich w dalszej części swojej wypowiedzi poinformował, że ta sytuacja daje Czarneckiemu podstawy do pozwania Schreiber. Mowa tutaj oczywiście o podstawie w zakresie bezpodstawnego oczerniania.
Na ten moment żadna ze stron zamieszanych w to postępowanie nie zabrała głosu. Być może ma to związek z pojednaniem, do którego doszło miesiąc po ów oskarżeniach, choć relacje między Marianną i jej byłymi partnerami często nie są tak łatwe do ocenienia.
