Steve Kapuadi miał być bardzo bliski odejścia z Legii Warszawa do występującego w Serie A Cremonese. Pojechał już nawet do Włoch, ale w ostatnim momencie transfer został zatrzymany.
Reakcja Papszuna i nici z transferu
Informacje na temat potencjalnego odejścia Steve'a Kapuadiego z Legii Warszawa szturmowały media. 27-latek już latem był w kręgu zainteresowań, choćby angielskiego Blackburn. Teraz po środkowego obrońcę zgłosiła się ekipa z Serie A - Cremonese (z włoskim kierunkiem był zresztą często łączony). Wszystko zmierzało do finalizacji transferu oraz do ostatecznego odejścia z Legii, lecz koniec końców do transakcji nie doszło, dlaczego? Według portalu "Weszło.pl" za wszystko odpowiada sam Marek Papszun.
Steve Kapuadi miał się już udać do Włoch, gdzie oczekiwał na końcowe porozumienie, w końcu okienko w topowych ligach wygasało 3 lutego. Ostatecznie może jednak wracać do stolicy, ponieważ Marek Papszun, dla którego wyniki Ekstraklasy są teraz priorytetem - zdecydował się zablokować wychodzące transfery z klubu. Zarówno w kontekście środkowego obrońcy, Jurgena Elitima. Uznał, że Legia nie może się teraz osłabiać.
Papszun nie wyobraża sobie utraty tych zawodników, szczególnie po ostatniej dotkliwej porażce. Z braku transferu niezadowolona może być Wisła Płock, która miała zapewniony wysoki procent od następnej sprzedaży. W obliczu tych wydarzeń, znajdujące się na 15. miejscu w tabeli Serie A, Cremonese zdecydowało się na pozyskanie Sebastiano Luperto z Cagliari.
🚨 Steve Kapuadi jednak zostanie w Legii Warszawa?
Najnowsze wieści, które spływają z rynku, są takie, że trener Marek Papszun wstrzymał odejścia z klubu i nie wyobraża sobie osłabień w sytuacji walki o utrzymanie.
Porozumienia z Włochami nie ma, ale stoper wciąż ma nadzieję… pic.twitter.com/JFJq6qk549
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) February 2, 2026
Problemy nowego szkoleniowca?
Sytuacja w Legii Warszawa nie jest kolorowa, choć jest to i tak... delikatne określenie. Marek Papszun ma być nie tylko trenerem, ale także lekarstwem na wszystkie problemy. Pierwsze spotkanie po okresie przygotowawczym pokazało jednak, jak wiele pracy jest do wykonania. Dotkliwa porażka 1:2 z Koroną Kielce mogła też bardzo mocno wpłynąć na decyzje szkoleniowca, odnośnie zablokowania transferów wychodzących.
Steve Kapuadi zanotował w barwach Legii Warszawa łącznie 106 występów do tej pory. W obecnym sezonie tylko Kacper Tobiasz i Paweł Wszołek grali więcej od niego, więc jest bardzo ważnym ogniwem drużyny. Jego umowa obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku. Sam piłkarz był nastawiony na transfer, który ostatecznie nie dojdzie do skutku.
