Steve Kapuadi miał być bardzo bliski odejścia z Legii Warszawa do występującego w Serie A Cremonese. Piłkarz pojechał już nawet do Włoch, ale w ostatnim momencie transfer został zatrzymany. Według portalu "Weszło.pl" wszystko przez jasną interwencję Marka Papszuna.
Reakcja Papszuna i nici z transferu
Informacje na temat potencjalnego odejścia Steve'a Kapuadiego z Legii Warszawa szturmowały media. 27-latek już latem był w kręgu zainteresowań, choćby angielskiego Blackburn. Teraz po środkowego obrońcę zgłosiła się ekipa z Serie A - Cremonese. Wszystko zmierzało do finalizacji transferu oraz do ostatecznego odejścia z Legii, lecz koniec końców do transakcji nie doszło, dlaczego? Według portalu "Weszło.pl" za wszystko odpowiada sam Marek Papszun.
Steve Kapuadi miał się już udać do Włoch, gdzie oczekiwał na końcowe porozumienie. Ostatecznie może jednak wracać do stolicy, ponieważ Marek Papszun zdecydował się zablokować wychodzące transfery z klubu. Zarówno w kontekście środkowego obrońcy, ale także wobec Jurgena Elitima. Papszun nie wyobraża sobie utraty tych zawodników, szczególnie po ostatniej dotkliwej porażce. Z braku transferu niezadowolona może być Wisła Płock, która miała zapewniony wysoki procent od następnej sprzedaży. W obliczu tych wydarzeń, znajdujące się na 15. miejscu w tabeli Serie A, Cremonese zdecydowało się na pozyskanie Sebastiano Luperto z Cagliari.
🚨 Steve Kapuadi jednak zostanie w Legii Warszawa?
Najnowsze wieści, które spływają z rynku, są takie, że trener Marek Papszun wstrzymał odejścia z klubu i nie wyobraża sobie osłabień w sytuacji walki o utrzymanie.
Porozumienia z Włochami nie ma, ale stoper wciąż ma nadzieję… pic.twitter.com/JFJq6qk549
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) February 2, 2026
Problemy nowego szkoleniowca?
Sytuacja w Legii Warszawa nie jest kolorowa, choć jest to i tak delikatne określenie. Marek Papszun ma być nie tylko trenerem, ale także lekarstwem na wszystkie problemy. Pierwsze spotkanie po okresie przygotowawczym pokazało jednak, jak wiele pracy jest do wykonania. Dotkliwa porażka 1:2 z Koroną Kielce mogła też bardzo mocno wpłynąć na decyzje szkoleniowca, odnośnie zablokowania transferów wychodzących.
Steve Kapuadi zanotował w barwach Legii Warszawa łącznie 106 występów do tej pory. Jego umowa obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, ale Marek Papszun nie chciałby osłabiać drużyny. Sam piłkarz był nastawiony na transfer, który ostatecznie nie dojdzie do skutku.
