W Rakowie Częstochowa po zakończeniu sezonu może dojść do kadrowych roszad. Jednym z piłkarzy, których przyszłość stoi pod znakiem zapytania jest Zoran Arsenić. Umowa doświadczonego defensora wygasa latem, a w mediach pojawiają się już pierwsze spekulacje dotyczące jego kolejnego klubu.

Zoran Arsenić może odejść z Raków Częstochowa

Chorwat trafił pod Jasną Górę latem 2021 roku i przez ostatnie sezony stał się jedną z kluczowych postaci zespołu, mając spory wpływ na wyniki Ekstraklasy, jakie osiągał częstochowski klub. W barwach Rakowa rozegrał do tej pory 149 spotkań, zdobył trzy bramki i zaliczył trzy asysty. Był też ważnym ogniwem drużyny, która sięgnęła po mistrzostwo Polski w sezonie 2022/23. Rozegrał wówczas ponad 2600 ligowych minut. Przede wszystkim jest to też klubowy kapitan.

Obecnie jednak nie ma pewności, czy Arsenić pozostanie na kolejne rozgrywki. Jego kontrakt obowiązuje jedynie do końca sezonu, a oficjalnego komunikatu o przedłużeniu współpracy wciąż brak. Według medialnych doniesień strony prowadziły rozmowy, lecz problemem ma być długość nowej umowy. Raków miał zaoferować roczny kontrakt z możliwością przedłużenia. Arsenić skończy w tym roku już 32 lata.

W tym sezonie grał niewiele przez złamanie kości piszczelowej i strzałki. Pauzował przez cały październik, listopad i grudzień. Nie grał też w lutym, czyli już w nowej rundzie. Wiosną rozegrał raptem trzy mecze. Nowy trener Łukasz Tomczyk sadza go też na ławce rezerwowych, nawet jak jest już zdrowy.

Powrót do dawnego klubu?

Jeśli Arsenić opuści Częstochowę, możliwe, że nadal będzie występował na polskich boiskach. Zainteresowanie środkowym obrońcą ma wykazywać Wisła Kraków. Taki scenariusz przekazał m.in Łukasz Olkowicz z "Przeglądu Sportowego Onet".

Byłby to powrót do dobrze znanego miejsca, ponieważ Chorwat reprezentował już barwy Wisły w latach 2017-2019. W tym czasie rozegrał 46 meczów, strzelił trzy gole i zanotował sześć asyst. Po odejściu z Krakowa trafił do Jagiellonii Białystok, a później do Rakowa.

Dla Wisły taki transfer mógłby oznaczać cenne wzmocnienie przed ewentualnym i bardzo spodziewanym powrotem do Ekstraklasy. Zespół prowadzony przez Mariusza Jopa zajmuje obecnie pierwsze miejsce w tabeli 1. ligi i ma sześć punktów przewagi nad Śląskiem Wrocław. Nawet druga lokata daje jednak bezpośredni awans.