Anthony Taylor, to bardzo znany angielski arbiter, który od lat pracuje w Premier League, a także jest obecny na europejskich boiskach. Teraz poprowadzi kluczowe spotkanie reprezentacji dowodzonej przez Jana Urbana. Taylor będzie bowiem rozjemcą czwartkowego pojedynku Polski z Albanią.
Anthony Taylor sędzią meczu Polska - Albania!
Wielkimi krokami zbliżamy się do wyczekiwanego starcia barażowego reprezentacji Polski z drużyną Albanii na PGE Narodowym. Będzie to półfinałowy pojedynek, a zwycięzca będzie o krok od tego, by pojechać na nadchodzące mistrzostwa świata. Na kilka dni przed spotkaniem poznaliśmy szczegóły dotyczące obsady sędziowskiej wspomnianego meczu. UEFA zdecydowała, że w spotkaniu Polaków arbitrem głównym będzie bardzo znany angielski sędzia - Anthony Taylor.
Obserwatorzy i fani Premier League doskonale znają postać 47-latka. W tym sezonie prowadził już ponad 30 spotkań, w tym 24 razy w angielskiej ekstraklasie. W swojej dotychczasowej karierze poprowadził on szereg ważnych spotkań, w tym finał Klubowych Mistrzostw Świata, Ligi Narodów, czy Ligi Europy. Jest dość znany w środowisku, a jego decyzje, a przede wszystkim sposób prowadzenia spotkań nierzadko wzbudzają kontrowersję. W tym sezonie pokazał już 135 żółtych kartek (dane: "transfermarkt.pl"). Pełna obsada sędziowska na mecz Polaków:
Sędzia główny: Anthony Taylor,
Sędziowie liniowi: Gary Beswick, Adam Nunn,
Sędzia techniczny: Donatas Rumsas
Sędziowie VAR: Jarred Gillet, Michael Salisbury
Polacy w walce o mundial
Niezależnie od wyboru arbitra głównego, wszystko leży w rękach, a konkretnie nogach, reprezentantów Polski. Jan Urban już pracuje z zawodnikami, których zdecydował się powołać. Same decyzje selekcjonera wzbudziły spory szum w mediach, w kontekście poszczególnych zawodników.
Wyniki reprezentacji Polski za kadencji Urbana pozwalają myśleć, że będziemy faworytami w starciu z Albanią. Jednak nie można w żaden sposób zlekceważyć tego rywala. Wygrany tego spotkania zagra już 31 marca w finale baraży ze zwycięzcą rywalizacji Szwecji z Ukrainą.
