Jan Ziółkowski po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie Romy na ligowy mecz i po końcowym gwizdku usłyszał pochwały od trenera Gian Piero Gasperiniego. Od razu dostał szansę nie z byle kim, bo samym Juventusem. Szkoleniowiec podkreślił potencjał 20-letniego stopera i zapowiedział, że może on odegrać ważną rolę w przyszłości zespołu, mimo że to "Stara Dama" wygrała 2:1.
Trudny początek po transferze z Legii Warszawa
Podczas letniego okna transferowego Jan Ziółkowski zamienił Legię Warszawa na AS Roma, a włoski klub zapłacił za reprezentanta Polski około 6,6 miliona euro. Przeprowadzka do Serie A okazała się jednak sporym wyzwaniem, tak jak można się było tego spodziewać.
Pierwsze miesiące w Rzymie nie były dla młodego defensora łatwe. Ziółkowski rzadko pojawiał się na boisku, a gdy dostawał szansę od Gian Piero Gasperiniego, nie zawsze potrafił ją w pełni wykorzystać. Najlepszym przykładem był mecz z Viktorią Pilzno, w którym opuścił murawę już po pół godzinie gry i niejako został kozłem ofiarnym błędów całej defensywy – nie tylko swoich.
Mecz z Juventusem przełomem dla Ziółkowskiego?
W sobotnim ligowym spotkaniu z Juventusem sytuacja wyglądała inaczej. Z powodu braków kadrowych – kontuzji N’Dicki i Hermoso – Ziółkowski znalazł się w wyjściowej jedenastce Romy. Choć nie ustrzegł się drobnych błędów (był zamieszany w utratę drugiej bramki), należał do wyróżniających się zawodników gospodarzy. Przynajmniej zdaniem trenera, bo w niektórych mediach (np. "La Gazetto dello Sport") został oceniony bardzo nisko.
Janek Ziółkowski w LGDS wybrany „Il peggiore”, najsłabszym piłkarzem Romy w meczu z Juventusem. Note 5 otrzymali też Dybala i Bailey. #włoskarobota pic.twitter.com/MABMiDJisE
— Piotr Dumanowski (@PDumanowski) December 21, 2025
Innego zdania jest szkoleniowiec rzymskiego klubu, który po meczu nie szczędził pochwał pod adresem młodego Polaka.
– To nie było zaskoczenie. Mamy problemy kadrowe w defensywie, a Jan to piłkarz z bardzo dużymi perspektywami. Uważam, że zagrał dobrze. Błędy są naturalne, ale jego potencjał jest ogromny – podkreślił Gasperini.
Coraz większa rola reprezentanta Polski
Włoski szkoleniowiec zaznaczył również, że pozytywnie ocenia występ kilku zawodników, którzy dotychczas rzadziej pojawiali się na murawie.
– Cały zespół zaprezentował się solidnie, w tym piłkarze tacy jak Rensch czy Ziółkowski – dodał.
Do tej pory Jan Ziółkowski zaliczył osiem występów w barwach Romy, jednak wszystko wskazuje na to, że jego licznik może się jeszcze zwiększyć przed końcem roku. Już 29 grudnia rzymianie zmierzą się z Genoą. AS Roma w tabeli Serie A zajmuje 4. miejsce.
