Leo Messi udzielił wywiadu rodzimym podcasterom, w którym odniósł się do kilku ciekawych wątków. Wybraliśmy dla Was najlepsze i najciekawsze wypowiedzi ośmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki.

Messi o relacji z Maradoną

Pierwszy raz spotkałem go, gdy zaprosił mnie do swojego programu. Wróciłem wtedy z mundialu U-20 w Holandii w 2005 roku. Chyba przed mundialem 2006, graliśmy z Peru. Pojawił się w szatni z całą moją rodziną. Nie pamiętam, z kim grałem w piłkę nożną-tenisa, chyba z Carlitos’em (Tevezem). Wygraliśmy z Diego za pierwszym razem. Poprosił o rewanż, zagrał z Crespo i nas pokonali. W tamtym czasie nie rozmawiałem z nim bezpośrednio, kontakt był przez producentów.

To było coś szalonego. Zjednoczył pokolenia. Dorastasz, oglądając jego nagrania. Widziałem go w Newell’s, ale byłem mały. Jego debiut i gol zapisały się w pamięci. W 1990 roku byliśmy dziećmi, w 1994 stało się to, co się stało, więc nie oglądaliśmy go tak dużo. Ale Diego jest ponad wszystkim.

Messi o nauce angielskiego

Zawsze mówię moim dzieciom, żeby się uczyły i były przygotowane. Mówię im, żeby z tego korzystały. Są w innej sytuacji niż ja. Chociaż nigdy niczego mi nie brakowało, bo mój ojciec zawsze dbał o to, żebyśmy mieli wszystko, czego potrzebujemy. Prawda jest taka, że ​​mają inne możliwości i powinny z nich korzystać, bo kiedy są młodzi, nie zdają sobie z tego sprawy. Jako dziecko miałem czas na naukę angielskiego, ale nie zrobiłem tego. Później bardzo tego żałowałem, bo miałem okazję spotykać się z niesamowitymi ludźmi, przeżywać spektakularne sytuacje, rozmawiać i prowadzić konwersacje, a potem czułem się ignorantem. Piłka nożna to styl życia, który uczy cię bardzo wiele, przekazuje ci bardzo silne wartości, tworzy bardzo silne więzi z ludźmi, które pielęgnujesz przez całe życie.

Messi o najtrudniejszym meczu na mundialu w Katarze

Mecz z Meksykiem był kluczowy i jednym z najtrudniejszych. Rozmawialiśmy o tym w grupie: to było spotkanie, w którym graliśmy o wszystko, ale musieliśmy patrzeć na to, co zrobiliśmy wcześniej. Mieliśmy długą serię bez porażki, jeden mecz z Arabią Saudyjską nie mógł nas zmienić. Musieliśmy wrócić do siebie. Podświadomie głowa zaczyna grać: wygrywasz, ale jeśli przegrasz, odpadasz. Przy tamtym rzucie wolnym, gdy wydawało się, że Dibu łapie piłkę bez problemu… Gdyby padł gol, wszystko by się skomplikowało.

Messi o turnieju Messi Cup

Pomysł narodził się z tego samego powodu – dać dzieciom szansę przeżycia takiego doświadczenia. Żeby podróżowały, poznawały inne miejsca i kultury. By zawodnicy naszego klubu mogli rywalizować z rówieśnikami z innych krajów. To piękny wiek, taki moment graniczny. Atmosfera była wspaniała, przez tydzień wszyscy mieszkali razem – coś, czego sam doświadczyłem. To był wspólny pomysł, na próbę. Chcemy, by turniej się rozrósł i by przyjeżdżało więcej drużyn z różnych krajów. To trochę trudne przez kalendarze. Zaprosiliśmy River, ale chcemy też Boca, Newell’s, Rosario Central. Nie chodzi o to, że wybraliśmy River zamiast Boca – tak wyszło. Chcemy, by stało się to stałym punktem w kalendarzu klubów.

Messi o swoim wyjeździe z Rosario w młodości

Kiedy wyjeżdżałem, byłem jeszcze dzieckiem. Miałem przyjaciół i szkołę, ale wyjeżdżałem szczęśliwy i pełen nadziei. Chciałem jechać do Barcelony i przeżyć to, co mnie tam czekało. Bardziej pamiętam moich braci, którzy mieli tu wszystkich swoich znajomych – to było wielkie pożegnanie. Wyjeżdżaliśmy pick-upem, a całe osiedle wyszło nas pożegnać. Na lotnisku też było mnóstwo ludzi. To było niesamowite. W tamtym czasie nie było kamer, ale scena jak z filmu. Oni żegnali rodzinę z dzielnicy, nie ‘Messiego’, tylko ludzi, którzy całe życie tam mieszkali.

Leo mówił też m.in. o propozycji gry dla reprezentacji Hiszpanii, którą odrzucił.