W Barcelonie nie tak dawno świętowano z powodu pierwszego spotkania na Camp Nou, po tak długim oczekiwaniu i przekładaniu tego co chwile na inny termin. Oczywiście nie wszystko jest jeszcze doszlifowane, ale kibice mogli poczuć magię tego obiektu. Wedle najnowszych doniesień, podczas budowy doszło jednak do głośnego skandalu.

W Barcelonie kolejne problemy

Dosłownie przed chwilą FC Barcelona poniosła srogą porażkę. W wyjazdowym starciu z Chelsea przegrała 0:3, a styl pozostawił bardzo wiele do życzenia. Została tam wręcz "zjedzona". To wszystko po tym, jak jeszcze niedawno w świetny sposób ekipa "Blaugrany" otworzyła odnowione Camp Nou, które kosztowało grubo ponad miliard euro. Historycznego gola otwarcia strzelił Robert Lewandowski, który już w 4. minucie pokonał Unaia Simona. Pojedynek z Athletikiem Bilbao zakończył się efektownym zwycięstwem aż 4:0.

Te piękne chwile zostały bardzo szybko przerwane. Camp Nou czekało na ponowne przywitanie kibiców ponad 900 dni i kosztowało mnóstwo pracy zaangażowanych w ten projekt osób. Jak przekazują hiszpańskie media, nie wszyscy pracownicy byli jednak zatrudnieni legalnie. W związku z tym katalońska inspekcja pracy nałożyła ponad milion euro kary.

79 nielegalnych pracowników z Turcji

Wspomniana inspekcja pracy odkryła poważne nieprawidłowości, które miały miejsce na placu budowy - tak poinformował dziennikarz "El Periodico", Gabriel Ubieto. Jedno z przedsiębiorstw zatrudniło 79 pracowników z Turcji. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że nie mieli oni wszelkich niezbędnych zezwoleń na pracę w Hiszpanii.

Wszystko wydało się w dość ciekawy sposób. Tureccy robotnicy chcieli wrócić na chwilę do kraju, aby odwiedzić swoje rodziny i wówczas napotkali na problem. Otrzymali informacje, że przebywają w kraju niezgodnie z prawem. Sami nie kryli zaskoczenia, tłumacząc całą sytuację:

Po prostu nas oszukali. Kiedy tutaj przyjechaliśmy, otrzymaliśmy informację, że wszystko jest dogadane. Wszystko miało być legalne, a ostatecznie tak nie jest.

Firma, która dopuściła się tego niedopatrzenia bądź celowego działania, będzie musiała teraz ponieść srogie konsekwencje. Kara grzywny wyniesie aż 1,09 miliona euro.