Obrodziło niespodziankami we wtorkowych spotkaniach 7. kolejki fazy ligowej Champions League. Szczególnie mocno zaskoczyły porażki Manchesteru City i PSG.

Fatalna dyspozycja Man City

Manchester City w sobotę przegrał 0:2 z Manchesterem United w derbach miasta, a mógł przegrać znacznie wyżej. Nawet sam Pep Guardiola stwierdził, że ewentualna zasłużona czerwona kartka dla Diogo Dalota prawdopodobnie niewiele by zmieniła.

Jak się okazuje „Obywatele” są po prostu w fatalnej formie. We wtorek przegrali bowiem 1:3 z norweskim Bodo/Glimt, którego nijak nie idzie zaliczyć do europejskich potentatów. Równie mocno co wynik, fanów The Citizens powinien martwić styl. Gospodarze wygrali w pełni zasłużenie, tworząc wiele sytuacji pod bramką Gianluigiego Donnarummy. Przez krótką chwilę na tablicy wyników było nawet 3:0. Wprawdzie City szybko odpowiedziało golem Rayana Cherkiego, to jednak po chwili czerwoną kartkę za dwie żółte obejrzał Rodri i przez kolejne pół godziny Bodo/Glimt dość spokojnie utrzymało wynik.

Luis Suarez katem PSG

Sytuację w walce o TOP 8 (uniknięcie pojedynku 1/16 finału) skomplikował sobie nie tylko Manchester City, ale również PSG. Paryżanie – dokładnie tak jak Obywatele – przystępowali do wtorkowego meczu z 13 pkt na koncie i z tym dorobkiem pozostali. To efekt porażki w Lizbonie ze Sportingiem. W 74. minucie wynik meczu otworzył Luis Suarez – oczywiście nie ten, który gryzł niegdyś Giorgio Chielliniego, a ten z Kolumbii. Parę minut później wyrównał Kvicha Kvaratskhelia. W 90. minucie cios kończący zadał ponownie Suarez.

Zarówno Man City, jak i PSG, mogą już dziś wypaść poza czołową ósemkę – w zależności od wyników środowych spotkań.

Inne zaskoczenia

W kategoriach niespodzianek można odbierać również remis Napoli z Kopenhagą, szczególnie w sytuacji, gdy mistrzowie Włoch prowadzili 1:0, a rywale grali w dziesiątkę. A jednak gospodarze powalczyli do końca i wywalczyli gola na wagę punktu. Na pochwałę zasługuje również Olympiakos, który pokonał 2:0 Bayer Leverkusen. Z kolei przegrywając niemal wszystko jak w Premier League Tottenham dość łatwo ograł Borussię Dortmund 2:0.

Arsenal lepszy w szlagierze

Trudno w kategoriach niespodzianki rozpatrywać rezultat meczu Arsenalu z Interem. The Gunners wygrali na stadionie w Mediolanie 3:1, będąc zespołem wyraźnie lepszym. W efekcie londyńczycy mają komplet punktów po 7 kolejkach i zapewnili sobie miejsce w TOP 2, co gwarantuje rozstawienie w drabince play-off.