Za nami udany czwartek z udziałem polskich drużyn w Lidze Konferencji. Trzy zwycięstwa i remis – takie rezultaty poprawiły nasze nastroje po poprzednim, dużo mniej udanym czwartku. Teraz pora na mecze 1/16 finału, ale to dopiero w lutym. Wiemy, z kim mogą zmierzyć się polskie teamy.
Tylko Jagiellonia bez zwycięstwa
Gdy Legia wygrywa mecz, to wiedz, że coś się dzieje. Zespół Inakiego Astiza zrobił to pierwszy raz od innego zwycięstwa w Conference League – tego październikowego z Szachtarem. Zakończył tym samym rekordową w historii klubu (!) serię 11 meczów bez porażki, a Astiz pożegnał się z zespołem w ciut lepszym stylu. Pamiętajmy jednak, że Legia pokonała gibraltarski Lincoln Red Imps (4:1), a i tak skończyła pod nim w tabeli...
Pozostali pucharowicze? Raków wygrał 1:0 z Omonią na wyjeździe, Lech pokonał Sigmę Ołomuniec, również na wyjeździe. Nie wygrała tylko Jagiellonia Białystok, która zremisowała 0:0 z AZ Alkmaar.
Jeśli coś zapamiętamy z tych meczów, to na pewno efektowne trafienie Mikaela Ishaka.
CO ZA GOL ISHAKA! 🤯💥
Przepiękne trafienie napastnika Lecha Poznań w starciu z Sigmą.
📺 Polsat Sport Premium 2, transmisja łączona na Polsat Sport 1#UECL @LechPoznan pic.twitter.com/MeWVcXNPVy
— Polsat Sport (@polsatsport) December 18, 2025
Z kim zagramy w fazie pucharowej?
Raków zajął 2. miejsce w fazie ligowej rozgrywek, co oznacza, że unika meczu 1/16 finału i od razu awansuje do 1/8. Do ewentualnego finału Raków będzie grał rewanżowe mecze u siebie, czyli… w Sosnowcu. Rywalem częstochowian w walce o ćwierćfinał będzie ktoś z czwórki: Omonia/Jagiellonia/Fiorentina/Rijeka.
Jagiellonia o 1/8 finału zagra z Fiorentiną lub Rijeką. Z kolei poznański Lech trafi na KuPS lub Škendiję Tetowo. Zdecyduje o tym styczniowe losowanie.
(Nie)tylko Legii żal…
Poza TOP 24 tabeli Ligi Konferencji znalazła się Legia Warszawa, która wygrała dwa mecze, a cztery pozostałe przegrała. Wystarczyłby jeden remisik, by grać dalej, ale Legia przegrywała nawet z takimi „tuzami” jak Noah. Szkoda, bo straciliśmy potencjał na kolejne punkty rankingowe.
Żałować można jeszcze jednego. Meczu Lecha Poznań z gibraltarskim Lincolnem. Wprawdzie „Kolejorz” zmazał haniebną plamę i do końca spisywał się bardzo dobrze, ale gdyby dopisać trzy punkty za tamten mecz, zespół z Wielkopolski skończyłby w TOP 8 i nie musiałby się martwić o mecz z Finami lub Macedończykami w 1/16 finału.
