Ostatnie tygodnie Realu Madryt nie są idealne, natomiast małym pozytywem był powrót do gry po kontuzji francuskiego obrońcy - Ferlanda Mendy'ego. Szczęście nie trwało jednak długo, ponieważ 30-latek ponownie będzie zmuszony pauzować.

Mendy wrócił, ale tylko na moment

Ostatnie spotkanie Ligi Mistrzów, w którym "Królewscy" z eksperymentalną obroną po świetnym boju pokonali grecki Olympiakos, było momentem powrotu Ferlanda Mendy'ego. Bardzo wyczekiwanego powrotu, ponieważ zerwanie ścięgna w mięśniu czworogłowym uda wykluczyło go na spory okres. Ostatnie spotkanie z jego udziałem miało bowiem miejsce jeszcze w kwietniu. Wówczas w ramach finału Pucharu Króla Francuz musiał opuścić plac gry już w 11. minucie.

W meczu rozgrywanym na Georgios Karaiskakis Stadium w Pireusie Mendy rozegrał pełne 90 minut, co dawało nadzieje, że długi okres rekonwalescencji przyniósł oczekiwany efekt. Niestety, Real wydał właśnie komunikat na temat stanu zdrowia zawodnika i nie ma tam zbyt dobrych wieści.

Po badaniach przeprowadzonych dziś przez służby medyczne Realu Madryt u naszego zawodnika Ferlanda Mendy'ego zdiagnozowano uraz mięśnia dwugłowego uda prawej nogi. Jego powrót do zdrowia będzie monitorowany.

Ile będzie pauzował?

Wedle informacji przewijających się w hiszpańskich mediach, lewy obrońca będzie zmuszony pauzować następne trzy tygodnie. Tak naprawdę to oznacza, że nie zagra on już w 2025 roku. Real Madryt swój ostatni mecz w tym roku rozegra dokładnie 20 grudnia z Sevillą. Francuz nie będzie mógł także pomóc w meczu z Athletikiem Bilbao, Celtą Vigo, czy w hitowym starciu z Manchesterem City w Lidze Mistrzów.

Ferland Mendy wrócił do trenowania w październiku, ale nawet powolne wprowadzanie do gry nie pomogło w uniknięciu kolejnej kontuzji. Zawodnik ten w Madrycie jest od 2019 roku i zanotował do tej pory 202 występy.