Śląsk Wrocław po raz kolejny może liczyć na znaczące wsparcie finansowe ze strony miasta. Jak informuje wrocławski dziennikarz Marcin Torz, do klubu ma trafić aż 30 milionów złotych z budżetu Urzędu Miasta, co diametralnie zmienia sytuację finansową pierwszoligowca.
Przejęcie klubu nie doszło do skutku
Jeszcze niedawno wydawało się, że Śląsk Wrocław zmieni właściciela. Zainteresowanie zakupem klubu deklarował Mariusz Iwański, przedstawiający się jako przedsiębiorca z branży nowych technologii. Ostatecznie jednak rozmowy zakończyły się fiaskiem.
Powodem były brak wymaganych zabezpieczeń finansowych oraz gwarancji, których nie przedstawił potencjalny inwestor. W efekcie miasto wycofało się z planowanej transakcji i postanowiło pozostać przy dotychczasowym modelu zarządzania klubem.
Koniec problemów finansowych Śląska?
Pod koniec ubiegłego roku pojawiały się informacje o poważnych kłopotach finansowych Śląska. Klubowa kasa miała świecić pustkami, a przyszłość drużyny stała pod znakiem zapytania. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Według ustaleń Marcina Torza, miasto zdecydowało się na kolejne dokapitalizowanie spółki. Środki w wysokości 30 mln zł mają zabezpieczyć bieżące funkcjonowanie klubu oraz pozwolić na realizację sportowych celów.
❗️🇮🇹
30 milionów trafi do Śląska Wrocław! Oznacza to pieniądze na bardzo konkretne wzmocnienia. Bo cel jest jeden: awans do Ekstraklasy w tym sezonie. Śląsk musi tam być, jeśli ma być normalnym klubem. Pobyt w I lidze to droga do nikąd.Przelew może pójść już w czwartek.
Na…
— Marcin Torz (@MarcinTorz) January 21, 2026
Pieniądze na transfery i walkę o awans
Znaczna część miejskiej dotacji ma zostać przeznaczona na wzmocnienie kadry. Głównym celem Śląska pozostaje jak najszybszy powrót do PKO BP Ekstraklasy, z której klub spadł w poprzednim sezonie.
Obecnie wrocławianie zajmują 7. miejsce w tabeli Betclic 1 Ligi, ale strata do drugiej pozycji, dającej bezpośredni awans, wynosi zaledwie cztery punkty. Dzięki dodatkowym środkom zimowe i letnie okno transferowe mogą okazać się kluczowe w walce o czołowe lokaty.
Jasny sygnał z miasta
Decyzja o kolejnym wsparciu finansowym to jasny sygnał, że władze Wrocławia nadal widzą w Śląsku ważny projekt sportowy i wizerunkowy. Teraz presja przenosi się na boisko – oczekiwania wobec zespołu będą bowiem proporcjonalne do skali miejskiej pomocy. A walka o powrót do Ekstraklasy nie zapowiada się na łatwą. Wisła Kraków wydaje się poza zasięgiem, więc chcąc awansować bezpośrednio, trzeba myśleć o 2. miejscu.
