Widzew Łódź podczas zimowego okienka transferowego rozbił bank i wydał kilkanaście milionów euro na wzmocnienia. Poza transferami, klub zdecydował się także przedłużyć kontrakt z tym piłkarzem, który... całkiem niespodziewanie stał się liderem, choć miał być tylko rezerwowym.

Widzew nie czekał

Zimowe okienko Widzewa Łódź na pewno przejdzie do historii klubu, ale i całej polskiej piłki. Kilkanaście milionów euro wydane na wzmocnienie składu prowadzonego przez Igora Jovićevicia robi ogromne wrażenie. Tym bardziej, że takich kwot nie wydały niektóre całe ligi! Do klubu przyszły takie postacie jak Osman Bukari, Emil Kornvig, Przemysław Wiśniewski, Bartłomiej Drągowski, czy Carlos Isaac. W ostatnich dniach mówiło się nawet o tym, że Widzew myślał o pozyskaniu Nicoli Zalewskiego, bo w taki kaliber graczy celuje.

W tym całym transferowym szaleństwie znalazła się też możliwość przedłużenia kontraktu Sebastiana Bergiera. Nie mówimy tutaj o kończącej się umowie, lecz o niedawno parafowanym kontrakcie. Przyszedł on bowiem do Widzewa w lipcu ubiegłego roku jako wolny zawodnik i podpisał umowę do końca czerwca 2028 roku. Klub miał możliwość przedłużenia o kolejne 12 miesięcy i zdecydował się to zrobić już teraz. Taki ruch skomentował pełnomocnik Zarządu ds. sportu Dariusz Adamczuk.

W rundzie jesiennej Sebastian pokazał nie tylko świetną formę sportową, ale również to, że jest jednym z liderów w szatni. Wierzymy, że z każdym kolejnym miesiącem będzie się jeszcze bardziej rozwijał i widzimy w nim przyszłość drużyny, dlatego już teraz korzystamy z opcji, żeby związać go z klubem dłuższą umową.

Udana runda za Bergierem

Sebastian Bergier to zdecydowanie jeden z najlepszych zawodników tego klubu w tym sezonie. Miał on ogromny wpływ na wyniki Widzewa. Runda jesienna była w jego wykonaniu bardzo dobra, ponieważ zakończył ją z dorobkiem dziewięciu goli. W dodatku już w pierwszym meczu na wiosnę zdołał zdobyć bramkę. Z dziesięcioma trafieniami ustępuje w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy jedynie znakomitemu Tomasowi Bobckowi. Dziesięć trafień - tak jak Bergier - mają też Jonatan Braut Brunes, Mikael Ishak i Karol Czubak.

W mediach pojawiał się nawet temat potencjalnych zainteresowanych napastnikiem, jednak Widzew na finanse nie narzeka i wyraźnie zasygnalizował swoje zamiary względem tego zawodnika.