Widzew Łódź jest blisko jednego z najmocniejszych ruchów transferowych tego lata w Ekstraklasie. Klub finalizuje sprowadzenie reprezentanta Polski, który ma kosztować poważne pieniądze i od razu wejść do grona najlepiej opłacanych zawodników ligi.
Widzew Łódź finalizuje transfer doświadczonego kadrowicza
Karol Świderski ma zostać nowym piłkarzem Widzewa Łódź. Według informacji Szymona Janczyka z Weszło, łódzki klub jest na ostatniej prostej do sprowadzenia napastnika z Panathinaikosu. Rozmowy są finalizowane, a oficjalny komunikat ma pojawić się w najbliższym czasie.
To transfer, który mocno wykracza poza standardowe realia Ekstraklasy. Mowa o 51-krotnym reprezentancie Polski, który ma za sobą występy w Serie A, MLS, lidze greckiej oraz regularną obecność w kadrze narodowej. Dla Widzewa byłby to nie tylko ruch sportowy, ale też pokaz siły finansowej i ambicji.
Widzew osiągnął porozumienie z Panathinaikosem w sprawie wykupu zawodnika. Podstawowa kwota transferu ma wynieść milion euro. Do tego mogą dojść bonusy uzależnione od liczby zdobytych bramek przez Świderskiego. Według greckiego portalu "Ola Prasina 1908" dodatkowe płatności mogą sięgnąć łącznie 300 tysięcy euro.
Najbardziej uderzający jest jednak poziom wynagrodzenia. Świderski w Panathinaikosie zarabiał ponad milion euro rocznie, a w Widzewie jego pensja może dojść nawet do 1,5 miliona euro. To oznaczałoby jeden z najwyższych kontraktów w całej Ekstraklasie.
Świderski nie jest anonimowym napastnikiem z zagranicy, którego trzeba dopiero przedstawiać polskim kibicom. To zawodnik ograny w reprezentacji, uczestnik dużych turniejów i piłkarz, który w dobrym momencie kariery wraca do naszej ligi. Nie chodzi więc wyłącznie o nazwisko, ale o realną jakość.
O możliwym transferze 29-latka do Łodzi mówiło się już w grudniu ubiegłego roku. Tymczasem trzeba było poczekać całą rundę wiosenną na ten ruch.
Widzew chce zmienić układ sił w Ekstraklasie
Transfer Świderskiego byłby jednym z najgłośniejszych ruchów ostatnich lat w Ekstraklasie. Łodzianie pokazują, że chcą konkurować nie tylko rozpoznawalną marką i frekwencją, ale też pieniędzmi oraz jakością kadry.
W poprzednim sezonie brakowało drużynie kogoś kto zapewni bramki. Choć najlepszy strzelec Sebastian Bergier strzelił 14 bramek to jednak nie wystarczyło by podopieczni Alexandara Vukovicia nie walczyli do konca o utrzymanie. Koniec końców Widzew zajął 14. miejsce w tabeli Ekstraklasy.
