Górnik Zabrze wszedł w zimowe okienko transferowe bez większych ruchów, jednak ten spokój może nie potrwać długo. Coraz więcej wskazuje na to, że zabrzanie mogą wkrótce stracić jednego z napastników, który nie cieszy się dużym zaufaniem trenera Michala Gasparika.

Górnik może stracić znanego napastnika

Na wylocie z klubu znajduje się Luka Zahović. Słoweniec rozegrał zaledwie 200 minut w Ekstraklasie w tym sezonie. Początkowo był kontuzjowany, a później pełnił głównie rolę rezerwowego. Kontrakt 30-letniego napastnika wygasa wraz z końcem sezonu, a rozmowy o jego przedłużeniu utknęły w martwym punkcie. W ostatnich tygodniach media informowały, że sytuację Słoweńca monitorują inne kluby Ekstraklasy, w tym Zagłębie Lubin oraz Motor Lublin.

Nowe informacje rzucają jednak inne światło na przyszłość zawodnika. Jak donosi portal "germanijak.hr", Zahović jest bliski podpisania kontraktu z Mariborem, aktualnym wiceliderem tabeli słoweńskiej ligi. Byłby to dla niego sentymentalny powrót — właśnie w Mariborze przechodził przez kolejne szczeble akademii i odnosił największe sukcesy w seniorskiej piłce.

Choć Zahović urodził się w Portugalii, gdzie jego ojciec Zlatko występował w barwach Vitorii Guimaraes, szybko przeniósł się do Słowenii. W barwach Mariboru zdobył pięć mistrzostw kraju i dwukrotnie sięgał po koronę króla strzelców.

Uznana postać Ekstraklasy

Zahović od kilku lat jest dobrze znanym nazwiskiem na polskich boiskach. Do naszej ligi trafił jesienią 2020 roku, podpisując kontrakt z Pogonią Szczecin. Najlepszy okres zanotował w sezonach 2021/22 i 2022/23, w których regularnie zdobywał bramki zarówno w lidze, jak i rozgrywkach pucharowych. Miał spory wpływ na wyniki Pogoni Szczecin w rozgrywkach Ekstraklasy 2021/22, gdzie strzelił 11 goli.

Z czasem jego rola w Szczecinie malała, a ostatni sezon w barwach Pogoni zakończył zaledwie jednym trafieniem. Latem 2024 roku zdecydował się na transfer do Górnika Zabrze, gdzie początkowo odbudował formę i miejsce w wyjściowym składzie. Sezon zakończył z ośmioma golami i pięcioma asystami. Całkiem niezły dorobek. "Pokarał" też pięknym trafieniem był klub, a Górnik wygrał tamten mecz 1:0.

Po zmianie szkoleniowca sytuacja Słoweńca uległa jednak pogorszeniu. W rundzie jesiennej obecnych rozgrywek wystąpił jedynie w sześciu meczach Ekstraklasy oraz dwóch spotkaniach Pucharu Polski, spędzając na boisku niespełna 300 minut.

Dla Górnika ewentualne odejście Zahovicia oznaczałoby konieczność szybkiego działania na rynku transferowym — zwłaszcza jeśli klub nie chce stracić jakości w ofensywie na drugą część sezonu. Piłkarz też na pewno chciałby grać i znaczyć więcej.