Wojciech Sobierajski jeszcze jako freakfighter występował pod pseudonimem "Rekordzista". Miało to oczywiście związek z faktem, że bije on kolejne rekordy w rozmaitych kategoriach związanych ze sportem i wytrzymałością. Tak stało się i tym razem.

Bieg w sandałach po kole podbiegunowym

Choć Wojtek znany jest z bicia rekordów, to ewidentnie ma za sobą, co najmniej jedną aferę związaną ze swoimi osiągnięciami. W przeszłości bowiem miał on zdobyć szczyt Gerlach na boso jako pierwszy w historii, jednak nie wszyscy się z tym zgadzali, co skończyło się wyjaśnieniami.

Tym razem udało mu się pobić rekord Wima Hofa, czyli przebiegnięcie maratonu w sandałach po kole podbiegunowym. Jak sam przyznał, było to:

5 godzin 2 minuty - bez picia, bez jedzenia, w samych krótkich spodenkach i sandałach, przy minus 15 stopniach.

Choć oczywiście jest to niesamowite osiągnięcie, to jak zwykle przy takich tematach zebrała się gromadka komentujących, które nie widzą sensu w takim narażaniu swojego zdrowia. Zapewne takie zdania pojawiły się dlatego, że mężczyzna poza zdjęciem jak biegnie, zamieścił również zdjęcie swoich zakrwawionych stóp

W sandałach po kole podbiegunowym? Sobierajski z kolejnym rekordem
Wojciech Sobierajski/Facebook