Belgia co prawda pokonała Stany Zjednoczone 4:1 i awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata, ale zwycięstwo zostało okupione bardzo poważną stratą. Amadou Onana zerwał więzadło krzyżowe przednie i nie zagra już w turnieju, a jego przerwa może potrwać nawet osiem miesięcy.

Belgia wygrała, ale zapłaciła wysoką cenę

Reprezentacja Belgii pewnie pokonała Stany Zjednoczone 4:1 i zameldowała się w ćwierćfinale mistrzostw świata. Sportowo był to dla drużyny trenera Rudiego Garcii bardzo mocny występ, ale radość z awansu szybko zeszła na dalszy plan z innego powodu.

Już w pierwszej połowie boisko musiał opuścić Amadou Onana. Pomocnik występujący na co dzień w Aston Villi doznał urazu w 21. minucie i nie był w stanie kontynuować gry. Po spotkaniu poruszał się o kulach, a jego prawa noga była usztywniona, co od razu wskazywało na poważniejszy problem.

Badania potwierdziły najgorszy scenariusz. Według informacji „The Athletic” 24-latek zerwał więzadło krzyżowe przednie. Taka kontuzja oznacza wielomiesięczną rehabilitację. Przerwa Onany ma potrwać od siedmiu do ośmiu miesięcy.

Problem dla kadry i Aston Villi

Dla Belgii to ogromna strata przed ćwierćfinałem z Hiszpanią. Onana był jednym z najważniejszych zawodników środka pola i dawał zespołowi siłę, odbiór oraz stabilność w centralnej strefie boiska. Jego brak wymusi zmianę planu na najważniejszą część turnieju.

Konsekwencje urazu mocno odczuje także Aston Villa. Unai Emery planował opierać środek pola właśnie na reprezentancie Belgii, ale teraz klub z Birmingham musi ponownie przeanalizować sytuację kadrową. Przy tak długiej absencji transfer nowego pomocnika może stać się koniecznością, a nie tylko opcją.

Onana jest zadownikiem "The Villans" od lipca 2024 roku, Do tej pory rozegrał 72 mecze i zdobył siedem bramek. W zeszłym sezonie głównie też dzięki niemu drużyna Unaia Emery'ego zajęła 4. miejsce w tabeli Premier League czym też zapewniła sobie bezpośredni awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Aston Villa też w zeszłym sezonie sięgnęła po Ligę Europy, gdzie w finale pokonała SC Freiburg.