Radovan Pankov oficjalnie ogłosił, że tuż po zakończeniu aktualnego sezonu odejdzie z Legii Warszawa. W tle była mowa o lukratywnej umowie z Azji. "Fakt" przekazał najnowsze informacje na temat "kontraktu życia", który ma opiewać na aż 1,2 miliona euro rocznie.

"Nie miałem innego wyboru"

Legia Warszawa na ten moment jeszcze nie jest pewna utrzymania i pozostania w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Na trzy kolejki do końca sezonu przewaga nad szesnastym Widzewem Łódź wynosi zaledwie cztery punkty. Marek Papszun jest jednak na dobrej drodze, by uratować sezon stołecznego klubu. Po rewolucji na stanowisku szkoleniowca, Legię czekają także spore roszady w składzie. Na pewno z drużyną po sezonie pożegna się Radovan Pankov.

Ogłaszam, że tego lata odejdę z Legii. Ta decyzja była dla mnie i mojej rodziny bardzo trudna, ale nie miałem innego wyboru.

30-latek oficjalnie przekazał, że po zakończeniu kontraktu opuści Warszawę. W tle pojawiały się pogłoski, że za taką decyzją stoi lukratywna oferta z Azji, która w znacznym stopniu nakłoniła piłkarza do zmiany otoczenia. "Fakt" poinformował, że "brakiem wyboru" była trzyletnia umowa z pensją w wysokości 1,2 miliona euro rocznie.

Umowa życia w Korei Południowej

"Fakt" przekazał zaskakujące informacje odnośnie nowego kierunku, w jakim podąży Radovan Pankov. Nie poznaliśmy nazwy drużyny, do jakiej ma dołączyć środkowy obrońca, lecz poznaliśmy kwoty na umowie. Cały kontrakt ma obowiązywać bowiem przez trzy lata. Rocznie Pankov ma inkasować aż 1,2 miliona euro, co jest trzykrotnością tego, co zarabiał w Warszawie. Łącznie Serb może zarobić, przy obecnym kursie, około 15 milionów złotych.

Legia miała w planach zatrzymanie piłkarza na dłużej, lecz jak wiemy, to się nie udało. 30-latek spędził w klubie ze stolicy 3 lata. Łącznie wystąpił w 99 spotkaniach (dane: "transfermarkt.pl"), a więc z dużą dozą prawdopodobieństwa dobije do trzycyfrowej liczby rozegranych meczów.