W ostatnim czasie odbyła się gala FAME MMA 32, której uczestnikiem był m.in. Taazy. Streamer został pokonany przez Wampira, jednak jeszcze przed wydarzeniem złożył swoim fanom pewną obietnicę. Czy się z niej wywiązał? Trudno powiedzieć.

Taazy nie dotrzymał obietnicy?!

Jak wiadomo, emocje, jakie niesie za sobą uczestnictwo w gali nawet tej freak fightowej, są ogromne. Przegrana nie jest zbyt przyjemnym uczuciem i być może to sprawiło, że spełnienie obietnicy złożonej przez Taazy'ego swoim widzom zostało opóźnione.

W sieci pojawił się bowiem post, z którego wynika, że streamer obiecał swoim fanom, że po gali FAME MMA 32 zabierze ich ze sobą do restauracji McDonald’s. Według opisującego sytuację mężczyzna miał po prostu widzów wystawić, a o sytuacji dowiedział się Oskar Wierzejski.

Pięściarz miał zabrać ich do obiecanego miejsca, a na dodatek dać im swoje rękawice. Źródłem informacji o tym zdarzeniu był TikTok z podziękowaniami właśnie w stronę Wierzejskiego i omawiający zaistniałą sytuację. Być może jest w niej nieco prawdy, gdyż Taazy na to zareagował.

Taazy nie dotrzymał obietnicy?!
Kuba71/Twitter

Streamer jednak się zreflektował?

Pod postem opisującym wystawienie widzów przez Taazy'ego odezwał się najprawdopodobniej sam streamer. Miał on przyznać, że dementuje podane informacje, gdyż po prostu się spóźnił, ale wręczył chłopakom 100 złotych. Użytkownik Twittera napisał, że fani czekali godzinę pod hotelem, a za 100 złotych honoru nie kupi. Odpowiedź była następująca:

Ale nie siej farmazonów, że mnie nie było spóźniłem się 30 min, a z okna ich nie widziałem, myślałem, że nie przyszli, zaczyna już mnie irytować to, że Internecie robią ze mnie potwora...

Według Twitterowca Taazy wręczył widzom pieniądze, żeby dali mu spokój i nigdzie z nimi nie poszedł. Na to Taazy nie miał już odpowiedzi.