Szymon Marciniak, ciągle uznawany za jednego z najlepszych arbitrów w Europie, został wyznaczony do kolejnego spotkania w ramach Ligi Mistrzów. Jak dowiadujemy się z komunikatu UEFA, Marciniak będzie rozjemcą meczu, w którym wystąpi polski bramkarz.
Marciniak ostatnio mocno zapracowany
W ostatnim czasie Szymon Marciniak ma sporo pracy, nie tylko w rodzimej PKO BP Ekstraklasie. Nie tak dawno, bo początkiem listopada, znalazł się na King Abdullah Sports City w Arabii Saudyjskiej. Był wówczas rozjemcą hitowego starcia Saudi Pro League pomiędzy Al-Ittihad a Al-Ahli. Ze względu na swoją renomę wyrobioną w ostatnich latach, arbiter otrzymuje zarówno takie lukratywne opcje spotkań, ale także istotne mecze na Starym Kontynencie.
Jeszcze kilka dni temu Polak sędziował arcyważne starcie Szkocji z Danią w ramach eliminacji do mistrzostw świata. Pokazał tam nawet czerwoną kartkę (konsekwencja dwóch żółtych), o którą Duńczycy mieli spore pretensje. Ciągle jest także wysyłany na spotkania Ligi Mistrzów. Jeszcze przed przerwą na kadrę prowadził jeden z hitów kolejki pomiędzy Manchesterem City a Borussią Dortmund, czyli derby Erlinga Haalanda.
Szymon Marciniak we wtorek poprowadzi mecz w Lidze Mistrzów SSC Napoli - Karabach Agdam! 🚨 pic.twitter.com/vQeIGlL5iz
— Polsat Sport (@polsatsport) November 23, 2025
Polski mecz w Lidze Mistrzów
Wedle najnowszych informacji przekazanych przez UEFA, Marciniak poprowadzi starcie SSC Napoli z Karabachem Agdam. W meczu, który odbędzie się na Stadio Diego Armando Maradona pojawi się rewelacja aktualnych rozgrywek, gdzie podstawowym bramkarzem jest Mateusz Kochalski. Zapowiada się iście polska noc w Neapolu.
- Sprawdź tabelę Ligi Mistrzów
Do samego spotkania Karabach przystępuje jako drużyna sklasyfikowana na 15. miejscu w tabeli. Na ten moment ma ona siedem punktów i zdecydowanie zaskakuje wszystkich. Była w stanie pokonać Benfikę, pewnie ograć Kopenhagę, a ostatnio wywalczyć remis z Chelsea. SSC Napoli jak na razie nie może zaliczyć startu tego sezonu w europejskich pucharach do udanych. Cztery oczka na koncie sprawiają, że neapolitańczycy w meczu z Karabachem za wszelką cenę będą chcieli przełamania po ostatnich dwóch meczach bez zwycięstwa.
