Klub Michała Skórasia – KAA Gent – przeżywa wyjątkowo dynamiczne dni. W środowy poranek ogłoszono, że dotychczasowy szkoleniowiec Ivan Leko niespodziewanie odszedł do Club Brugge. Choć decyzja Chorwata wywołała spore zamieszanie, działacze z Gandawy błyskawicznie znaleźli nowego trenera.

Nagły zwrot wydarzeń

Gent przygotowywało się do meczu 18. kolejki Jupiler Pro League z… Club Brugge, gdy doszło do niespodziewanego zwrotu akcji. Ivan Leko podjął decyzję o natychmiastowym powrocie do Brugii, swojego byłego klubu. Jak podkreślono w komunikacie Gentu — wiadomość o odejściu trenera dotarła do klubu nie od samego zainteresowanego, lecz z oficjalnych kanałów informacyjnych rywala.

Tak nagłe rozstanie oznaczało nie tylko konieczność szybkiej reakcji organizacyjnej, ale również istotne zamieszanie dla zawodników, w tym Michała Skórasia, który za rządów Leko był w dobrej formie i dzięki temu wrócił do kadry narodowej. Wystąpił nawet w pierwszym składzie z Nową Zelandią, Litwą, Holandią i Maltą, a więc we wszystkich spotkaniach reprezentacji w październiku i w listopadzie.

Nowy trener Michała Skórasia

Wracając do sytuacji klubowej Polaka, niedługo jednak trwało w Gandawie bezkrólewie. W środowe popołudnie KAA Gent ogłosiło nazwisko następcy – został nim 44-letni Rik De Mil. Belgijski trener jest dobrze znany kibicom Jupiler Pro League. Prowadził już Club Brugge, a także KVC Westerlo i Charleroi, konsekwentnie budując opinię solidnego szkoleniowca, który potrafi pracować zarówno z młodzieżą, jak i z bardziej doświadczonymi piłkarzami.

Największy sukces De Mila przypadł na sezon 2022/23, gdy jako trener Club Brugge wprowadził zespół do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Jego drużyna potrafiła wówczas wyjść z grupy z tak wymagającymi przeciwnikami jak FC Porto, Bayer Leverkusen i Atletico Madryt. W 1/8 finału Club Brugge przegrało z Benfiką, ale pozostawiło po sobie bardzo dobre wrażenie.

Teraz De Mila czeka kolejne wyzwanie – odbudowa Gentu, który obecnie plasuje się na 7. miejscu tabeli Jupiler Pro League z dorobkiem 23 punktów. Zadaniem trenera będzie przede wszystkim ustabilizowanie formy drużyny oraz szybkie wprowadzenie własnych zasad pracy, bo terminarz nie będzie sprzyjał spokojnym testom.

Dla Michała Skórasia zmiana może oznaczać nowy impuls. Polak będzie musiał ponownie walczyć o zaufanie szkoleniowca, ale jednocześnie otrzymuje szansę na świeże otwarcie u trenera znanego z odważnej gry i stawiania na intensywność.