Arber Hoxha dał się mocno we znaki reprezentacji Polski w półfinale baraży. To właśnie on otworzył wynik spotkania dla Albanii, dając swojej drużynie nadzieję na sprawienie niespodzianki. To on wykorzystał błąd Jana Bednarka. Ostatecznie "Biało-czerwoni" odwrócili losy meczu i wygrali 2:1, ale występ 27-latka nie przeszedł bez echa.

Strzelił gola Polsce. Jest krok od Ekstraklasy

Polacy zwyciężyli po trafieniach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego, jednak to właśnie Hoxha był najjaśniejszą postacią w ekipie rywali. Jego dobra gra przyciągnęła uwagę klubów, w tym jednego, którego wyniki Ekstraklasy zdecydowanie nie zadowalają.

Jak informuje Tomasz Włodarczyk z portalu "Meczyki.pl", skrzydłowy znalazł się na celowniku Widzewa Łódź. Co więcej, zawodnik ma być już po wstępnych rozmowach zarówno ze swoim obecnym klubem, jak i przedstawicielami polskiej drużyny. Ewentualny transfer nie jest jednak przesądzony.

Kluczowym warunkiem jest utrzymanie Widzewa w Ekstraklasie. Bez tego ruch nie dojdzie do skutku. A sytuacja łódzkiego zespołu w tabeli Ekstraklasy wciąż jest bardzo trudna. Po 26 kolejkach drużyna prowadzona przez Aleksandra Vukovicia zajmuje dopiero 17. miejsce.  Strata do bezpiecznej pozycji nie jest duża — wynosi zaledwie punkt — jednak końcówka sezonu zapowiada się niezwykle wymagająco.

Trudny terminarz Widzewa Łódź obejmuje mecze m.in. z Rakowem Częstochowa, Legią Warszawa, Motorem Lublin czy Lechią Gdańsk. O ile defensywa tego klubu spisuje się przyzwoicie, bo zachowuje kolejne czyste konta, tak kreacja z przodu totalnie leży. Jeśli Widzew punktuje, to bardzo powoli, po remisach 0:0.

Nie jest to bramkostrzelny zawodnik

Sam Arber Hoxha to 22-krotny reprezentant Albanii, który do Dinama Zagrzeb trafił zimą 2024 roku ze Slavena Belupo. W obecnym sezonie rozegrał 33 spotkania, notując sześć bramek i pięć asyst. Niby dobry bilans, ale kiedy jednak weźmiemy pod uwagę sam 2026 rok, to... nie trafił w nim ani razu. Po powrocie z kontuzji w dwóch meczach pełnił rolę rezerwowego. Przełamał strzelecką niemoc (13 kolejnych meczów) dopiero barażem z Polską. Jego kontrakt z chorwackim klubem obowiązuje do końca czerwca 2029 roku.

Najbliższe tygodnie będą więc kluczowe nie tylko dla Widzewa w kontekście utrzymania, ale także dla ewentualnego transferu Albańczyka do Ekstraklasy.